Tematy ogólne - Koronawirus
zaran - 2020-02-25, 23:40 Temat postu: Koronawirus Zawsze uważałem się za pesymistę. Obserwując ostatnio rozwój sytuacji z koronawirusem z Wuhan zaczynam się czuć jakbym powoli był wciągany w film katastroficzny. Z pewnością nie mam potrzebnej wiedzy zwłaszcza medycznej ,żeby wypowiadać się na temat wirusa , ale zawsze lubiłem analizować to co się dzieje wokół mnie. W ciągu ostatnich kilku dni w kolejnych państwach Europy pojawiają się przypadki zachorowań , co chwilę też słyszymy o podejrzeniach w jakimś mieście na terenie Polski. Analizując mapę (tu strona z linkiem do niej) : https://www.termedia.pl/m...rusa,36715.html wydaje się , że zostało niewiele czasu (kwestia paru dni) aż zacznie się panika w Polsce. Prawdopodobnie Polska nie jest przygotowana na epidemię - a moje czarnowidztwo skłania mnie do tego ,żeby sądzić ,że to się przerodzi w epidemię na całym świecie z tysiącami o ile nie milionami przypadków wszędzie. Oczywiście słyszymy zapewnienia rządzących ,że jesteśmy przygotowani , ale jakoś nie chce mi się w to wierzyć (zwłaszcza po newsach takich jak ten : https://www.politykazdrow...sc-koronawirusa . Abstrahując od tego czy mi się obecne rządy podobają czy nie wydaje mi się ,że każdy rząd będzie zawsze robił dobrą minę do złej gry w podobnym przypadku. Sytuacji nie polepsza jeszcze fakt , że jesteśmy na etapie kampanii wyborczej - więc tym bardziej powinniśmy brać poprawkę na dobre wieści z góry.
Zastanawia mnie tylko ile czasu nam zostało aż zaczniemy na żywo oglądać sceny jakie widać w filmikach z pustych ulic Wuhan czy ogołoconych sklepów w północnych Włoszech.
Oby moje czarnowidztwo się nie sprawdziło (wyjątkowo byłbym zadowolony z tego, że się myliłem). A przy okazji - jeśli czyta to ktoś z jakąś wiedzą medyczną - skoro objawy koronawirusa są podobne do grypowych - jaka jest szansa ,że nadejście lata (wysokich temperatur) w jakiś sposób będzie spowalniać rozwój epidemii (sorrki jeśli głupie pytanie ;p)
Watcher - 2020-02-25, 23:45
Pamiętajmy jednak, że na razie ten wirus nie ma co się równać z prawdziwie morderczymi pandemiami: śmiertelność ma chyba trochę większą od grypy, a umierają głównie osoby starsze. Do Polski przybędzie na bank, bo w północnych Włoszech było/jest mnóstwo naszych feryjnych turystów, ale u mnie na razie bębenek paniki jeszcze nie bije
Juleks - 2020-02-26, 08:10
Nie żebym teraz miał siać jakiś zamęt czy coś, ale pare lat temu widziałem info o nowo otwartej placówce w Chinach, które to logo wygląda dość znajomo
Zapał - 2020-02-26, 09:15
Jakby koronawirus był pierwszy...:
Epidemia ptasiej grypy 2003-2006
Epidemia SARS 2002-2003
Pandemia świńskiej grypy 2009-2010
Epidemia Eboli 2013-2016
https://www.medonet.pl/zd...l,84672594.html
Jak zwykle w telewizji nadają o tym 24h na dobę a za kilka miesięcy nikt o tym nie będzie pewnie pamiętał bo znajdzie się nowy temat do robienia sensacji
Gazza - 2020-03-09, 14:24
Oczywiście, że dla mediów to woda na młyn ale ja osobiście nie obawiam się samego wirusa w sobie co efektów gospodarczych czy społecznych właśnie.
Jesteśmy jak na kraj europejski w o tyle lepszej sytuacji, że ruch międzynarodowy jest u nas zapewne mniejszy więc rozhula się to po prostu później i jest czas na przygotowanie się (zapasy oczywistych na co dzień produktów raczej budżetu nie obciążą, a mogą okazać się zbawieniem gdy epidemia obejmie różne sektory (handel, transport, etc).
Wirus jak już wyżej napisano nie jest tak zabójczy jak mógłby więc pozostaje się tylko cieszyć, ale i wyciągać wnioski - żaden kraj z tego co obserwuję nie jest gotowy na takie zjawisko. Bruksela i inne ośrodki "władzy" błądzą, zajmują się głupotami, same ściągają na siebie problemy (emigranci), a gdy dzieje się cokolwiek - budzą się z przysłowiową ręką w nocniku, wyrażają "zaniepokojenie" i inne takie piarowe pierdoły, a nie faktycznie działania prewencyjne.
Cywilizacja doszła do takiego poziomu globalizacji, że tego typu epidemie są tylko kwestią czasu i pozostaje nam cieszyć się, że to wciąż nie jakiś KAPITAN TRIPS.
ps: róbcie zapasy bo (odpukać) za miesiąc rolka papieru toaletowego może być luksusem i kosztować więcej niż książka, figurka czy inny zbytek.
|
|
|