Pola chwały - BATTLE REPORT 23 X 2021
Watcher - 2021-10-23, 20:39 Temat postu: BATTLE REPORT 23 X 2021 Dziś zagraliśmy drugie starcie w ramach Ligi WH40k. Tym razem moje Czarne Szeregi stawiły czoła armii Jacek I, to znaczy Eldarzy Ultwhe postanowili powstrzymać Wielkiego Pożeracza spod znaku Lewiatana.
Nie dokonałem żadnych zmian, więc Czarne Szeregi to nadal Farseer z Ghosthelm of Alishazier, Fate Readerem, Egzekutorem i Mind Warem; 5. Dire Avengerów (w tym Egzarcha z Power Glaive i Shimmershield); 5. Wraithguardów z D-Scythe; 3 Dark Reaperów (w tym Egzarcha).
Z kolei tyrki to Tyranid Prime który robił za warlorda; Neurothrope; chyba 10 thermagauntów; podobna liczba genestealerów; 3. Warriorów; 3 ślepaków, czyli... w sumie nie wiem, jak oni się nazywają, ta artyleria która strzela do niewidocznych wrogów.
cdn
Watcher - 2021-10-23, 21:07
Wylosowaliśmy misję Incisive Attack, czyli atakowaliśmy się nawzajem wzdłuż dłuższego boku stołu. Jacek ZNOWU wygrał inicjatywę.....
Powyżej rozmieszczenie początkowe.
I runda
Jacoleko rozpoczął agresywnie, ruszając ku mnie wszystkim poza ślepakami. Na szczęście nie miał szans dotrzeć na odległość szarży, a ostrzał ślepaków zabił jedynie jednego Avengera. Jackowi BARDZO nie szły rzuty.
Moja odpowiedź była mocna: Wraithguardzi ominęli te monolity z lewej strony i wypalili do zbliżających się genokradów ze swoich kos. NIKT NIE PRZEŻYŁ. Thermagaunty zostały zdziesiątkowane ogniem Avengerów (podbiegli do tego samego monolity z jego prawej strony) i czarami Farseera (przeżyło dwóch).
Upiorna Gwardia wychodzi ku swym ofiarom.
Lewa flanka wysprzątana
II runda
Zła passa tyrków nie skończyła się. Skoncentrowany ogień Warriorów i ślepaków zrobił... jedną ranę na Wraithguardach. Ktoś tam jeszcze zabił jednego Avengera.
Moja odpowiedź posprzątała resztki po thermagauntach i poważnie poturbowała Neurothropa. Osiągnąłem to podciągając niemal na środek stołu Wraithguardów, Avengerów i Farseera, jedynie Reaperzy zostali z tyłu (to oni bodajże zabili termy). W tym momencie Jacek przestał wierzyć w sukces.
III runda
Jacek postanowił odejść w chwale Banzai. Jego Neurothrop zaszarżował na Farseera, ale jak to mózgowiec - nie zrobił nic, sam padając pod ciosami eldarskiego miecza.
W mojej turze Wraithguardzi podeszli jeszcze bliżej pozycji tyranidzkich i wycięli w pień trójkę Warriorów , Avengerzy skosili jednego ślepaka.
IV - V runda
Dożynanie watachy, która w sumie poległa w całości...
Wraithguardzi jak im idą kostki to walec.
Dwaj Avengerzy, którzy przeżyli szarżę Prima i przezornie się wycofali...
|
|
|