Książki - Eco
Watcher - 2006-09-25, 19:20 Temat postu: Eco Temat by? na starym forum, postanowi?em go od?wie?y?.
Baudolino
D?ugo si? zabiera?em do tej najnowszej (chyba) ksi??ki Umberto Eco (tekst pisany jeszcze przed Sekretnym P?omieniem ), bardzo d?ugo. Ostatecznie si? przemog?em.... i Eco po raz kolejny mnie zadziwi?. Ta ksi??ka to ma?y brylancik mojej biblioteki
Eco obrabia w niej jeden ze swoich ?elaznych tematów: pot?g? s?owa, pot?g? opowie?ci. Tym razem jednak nie jest to jeden z motywów, jak si?a oddzia?ywania Arystotelesa w "Imieniu Ró?y" czy wp?yw spiskowej teorii dziejów na niektóre umys?y w "Wahadle Foucaulta". Tym razem jest to motyw g?ówny. Nadrz?dny. ?garstwa tytu?owego bohatera stawiaj? pod znakiem zapytania kwesti? warto?ci prawdy bezwzgl?dnej, tym bardziej ?e do niej nie mamy tak naprawd? dost?pu (konia z rz?dem temu kto mi powie, co tak naprawd? robi? Baudolino podczas swej podró?y na Wschód).
Ta opowie?? o mocy opowie?ci napisana jest chyba najprzyst?pniej z dotychczasowych ksi??ek wielkiego W?ocha. Pióro mia? tu Eco tak lekkie, ?e czasem zastanawia?em si? czy istotnie "Baudolino" zosta?o napisane przez tego samego cz?owieka, który wcze?niej napisa? genialne ale bardzo ci??kie w odbiorze (przynajmniej pocz?tkowo) "Wahad?o".. Dodatkowo, "Baudolino" okraszone jest du?? dawk? poczucia humoru, cho? jego zako?czenie ma charakter smutny i nostalgiczny. Polecam cho?by prolog napisany przez samego bohatera w m?odo?ci, to naprawd? malutka pere?ka (polowanie na jednoro?ca ROXXXX!) .
"Baudolino" to ksi??ka i troch? inna i jednocze?nie taka sama jak reszta twórczo?ci Eco. Ciekawy jestem w sumie jak odbieraj? j? inni fani twórcy "Imienia Ró?y".. Mi w ka?dym razie bardzo przypad?a do gustu..
strzelba - 2006-09-27, 19:12
Moja znajomo?? z Mr Eco zacz??a si? jeszcze podczas studiów (oczywi?cie moich), od ksi??ki "Im? Ró?y" - we wst?pie autor zaznaczy?, ?e pierwsze 50 stron b?dzie trudnych. Czytaj?c przyzna?em mu racj?. Twierdzi? te?, ?e jak kto? przez to przebrnie, to potem ju? b?dzie z górki - i takie te? wówczas odnios?em wra?enie. Teraz zastanawiam si? nad powrotem do tej pozycji (jak sko?cz? Nietzschego, a to potrwa zapewne).
W mijaj?cym roku, za podpuszczeniem kolegi admina, przeczyta?em Budolino, a nast?pnie Wahad?o i Wysp? Dnia Poprzedniego. Nie mia?em jeszcze przyjemno?ci z Zapiskami, ani z Tajemniczym P?omieniem (naj?atwiejsz? w odbiorze ksi??k? Eco, jak zapewnia wydawca) cho? to ju? stoi na pó?ce.
Polecam wszystkim niezdecydowanym Wysp?... Mo?e momentami akcja zwalnia i si? udziwacznia, przypomina mi nieco Pami?tnik Znaleziony w Saragossie (mo?e ze wzgl?du na kostium historyczny - ju? nowo?ytny, a nie ?redniowieczny) - miomo to nie jest to mankamentem, Eco pisze jakby wczuwaj?c si? w mentalno?? bohatera i jego otoczenia, panuj?ce mody intelektualne itp.
Ksi??ka jest moim zdaniem, jakby inna na tle pozosta?ej twórczo?ci. Cho? w?a?ciwie ka?da z tych ksi??ek jest inna, a jakby szablonowa zarazem. Trudno co? w ogóle powiedzie? na temat tego typu literatury. Nazywa si? Eco prekursorem postmodernizmu w literaturze pi?knej; z góry przyznam si?, ?e nie jestem za bardzo na bie??co z nowinkami, ale poka?cie mi jakich? godnych na?ladowców - ja nie znam.
Ach, mo?na by pisa? fur? na ten temat.
Watcher - 2006-09-27, 19:36
| strzelba napisał/a: | | Cho? w?a?ciwie ka?da z tych ksi??ek jest inna, a jakby szablonowa zarazem. |
To samo mo?na powiedzie? o "Tajemniczym p?omieniu królowej Loany", ostatniej ksi??ce Eco. Szablonowa: bo znowu jest o S?owie, o jego znaczeniu, o pot?dze opowie?ci które tutaj staj? si? przewodnikami bohatera po utraconym ?wiecie swojej pami?ci. Nieszablonowa: bo tu akcja idzie do przodu chyba najwolniej, to podró? wewn?trzna bohatera który bawi si? w detektywa rekonstruuj?cego w?asn? przesz?o?? ca?y czas siedz?c na strychu (i w jeszcze jednym, tajniejszym pomieszczeniu). Zako??zenie jest w pewnym stopniu przewidywalne, ale podane w nieprzewidywalny sposób (generalnie moim zdaniem Umberto jest mistrzem zako??ze? ). Polecam.
strzelba - 2007-05-21, 20:25
W Newsweeku z 24 kwietnia jest ciekawy artyku? odnosz?cy si? do wydarze? b?d?cych jedn? z osi, na których obraca si? "Wyspa Dnia Poprzedniego" - dla mnie dot?d by?a to, pos?uguj?c si? niewyszukan? metafor?, terra australis i zdaj? sobie spraw?, ?e to ?adne odkrycie, jednak mi?o o tym poczyta?, zw?aszcza, ?e autor - Andrzej Krajwski, w ogóle nie wspomina o Eco.
Tym ciekawsza jest wi?c dla mnie "Wyspa..." cho?by z tego wzgl?du, ?e jak to u tego szachraja Umberto da Alessandria bywa - to o czym my?la?em, ?e jest zmy?leniem ?artem i subtelnym pastiszem okaza?o si? historycznym faktem. Jak tak dalej pójdzie, to zaczn? si? zastanawia?, czy my rzeczywio?cie pokonali?my Krzy?aków.
Artyku? jest na 74 stronie, nosi tytu? "Pierwszy u brzegów Terra Australis" dotyczy g?ównie zahmowania portugalskiej ekspansji kolonialnej z powodów demograficznych.
|
|
|