GLADIUS - ...i zadr?y ziemia pod ci??arem Jego gniewu
Watcher - 2006-09-27, 21:51 Temat postu: ...i zadr?y ziemia pod ci??arem Jego gniewu Prolog cz??? I
Nie lekcewa? Ciemno?ci
Pradawnej siostry ?wiat?a
Ci?g?ego pocz?tku
I nieuniknionego ko?ca.
Nie lekcewa? Ciemno?ci
Gdy? jej syn wci?? czuwa
P?awi?c si? w swojej aroganckiej samotno?ci
I pysznej nienawi?ci.
Odtr?cony przez ?wiat?o
Odrzucony przez mi?o??
Uwi?ziony przez wieczno??
Baczcie!
On czuwa!
Dotyka ka?dego z nas
Sztyletami swych my?li.
Dotyka ziemi
I zadr?y ziemia pod ci??arem Jego gniewu
Inwokacja "Pie?ni Ostrze?enia" ?piewanej w ?wi?tyniach Marinusa na pocz?tku roku.
jacoleko - 2006-09-28, 06:25
widz? ?e zaczynamy
zaran - 2006-09-28, 23:11
Ma?a wstawka do fabu?y z mojej strony by uwiarygodni? troch? moj? posta? . Po zdobyciu leku dla chorego ojca moim priorytetem by?oby jak najszybsze dostarczenie go do Vandei. Dlatego je?li to mo?liwe dokonaj tu jakiej? "nadprzyrodzonej" interwencji drogi Mistrzu Gry - w stylu "spotykacie na drodze /przeje?dzacie obok jakich? legionistów stacjonuj?cych w okolicach , z których jeden akurat wybiera si? do Vandei i okazuje si? na tyle godzien zaufania, ?e powierzasz mu lek dla ojca" . Dzi?ki temu moja posta? b?dzie mog?a kontynuowa? przygody z dró?yn? , nie nara?aj?c j? na opó?nienia. Chyba ,?e chcesz to rozwi?za? inaczej (wiadomo?? o ?mierci ojca te? by rozwi?za?a spraw? ...ale jako? mi nie pasuje .
Watcher - 2006-09-29, 17:13
Prolog cz??? II
Erengard, 29 III 841 roku EL
- Naprawd?, musz? ju? wraca?.
Aquantus smutno skin?? g?ow?. Los zetkn?? ich z Carnisem, lecz ten znowu musia? odej??.
- Przepraszam, czy twój ojciec cierpi na Zimn? Zgorzel?
Ingmar ci?gle ich niepokoi?. Jego b??kitne jak niebo oczy upstrzone by?y czerwonymi plamkami. Jego usta cz?sto krzywi?y si? w grymasie ods?aniaj?cym k?y.
Ale to on zaprowadzi ich do Schatzensteinu. Ich nowy, przynajmniej tymczasowy towarzysz.
- Tak - odpar? Carnis. - Mój ojciec na to w?a?nie choruje.
Ingmar u?miechn?? si? drapie?nie... a przynajmniej takie sprawi? wra?enie.
- Nie masz si? wi?c o co niepokoi?. Zimna Zgorzel zabija tylko podczas wielkich ch?odów. Mo?esz i?? z nami.
Teraz u?miechn?? si? równie? Aquantus.
Watcher - 2006-09-30, 23:45
Prolog cz??? III
Erengard, 30 III 841 EL
- Schatzenstein le?y na zboczach wygas?ego wulkanu Ruah. To forteca zbudowana z czarnego kamienia, ?yje tam kilkuset Svart Torrów arjarla Thofduna Czerwonoz?bego.
G?os Ingmara tylko z pozoru by? beznami?tny. Drga? w nim gniew.
- W Schatzensteinie znajduj? si? dwa obozy thrallów, ich niewolników. Wi?kszy znajduje si? tu? przy fortecy, ?yj? tam ci, którzy zmuszani s? do pracy na polach wokó? Ruah. Nie s?dz? jednak, by tam w?a?nie wi?ziono Tarexa.
Ogie? z paleniska kre?li? na balach tworz?cych ?ciany pomieszczenia groteskowe cienie. Nazajutrz mieli wyrusza?, cienie zdawa?y si? by? niemym ostrze?eniem przed okropie?stwami przysz?o?ci.
- Mia?em kiedy? przyjaciela. Tiall dosta? si? w ich r?ce 3 lata temu. Ja i Thee, jego narzeczona, zacz?li?my go szuka?. Trwa?o to wiele miesi?cy, zanim zrozumieli?my, ?e trzymaj? go zbiry z Schatzensteinu. Ruszyli?my tam. Mieli?my du?o szcz??cia... w pewnym sensie.
Czerwone plamki w oczach Ingmara zal?ni?y ja?niej.
- Tiall uciek? im. Znale?li?my go poranionego w lesie. Mówi? o przera?aj?cej pracy w podziemnych tunelach, które Czarni Torrowie nakazali dr??y? pod Fennem, gór? odleg?? o kilka kilometrów od Ruah. Tam znajduje si? drugi obóz, zabieraj? tam najsilniejszych i najsprawniejszych. To tam pewnie zabrali Tarexa. Tiall nie wiedzia?, po co dr??yli te tunele, nic stamt?d nie wynoszono...
- Gdzie jest Tiall? - spyta? Carnis.
- Zmar?. Nie wytrzyma?. Dzie? pó?niej powiesi?a si? Thee.
jacoleko - 2006-09-30, 23:54
Wi?c znamy cel naszej podró?y.
Watcher - 2006-10-01, 14:31
5 IV 841 EL, pó?nocna Torryda
- Czy tu ci?gle musi by? tak zimno? - zrz?dzi? Carnis prychaj?c ze zniech?ceniem.
- Zimno? Vandejczyku, ?nieg wsz?dzie topnieje, s?o?ce ?wieci i na niebie prawie ?adnej chmury... Pogoda nie mo?e by? lepsza! - krzykn?? Ingmar z czo?a minipochodu.
- W barbaricum - mrukn?? cicho Aquantus omijaj?c ka?u??.
Coraz mniejsze ?achy ?niegu sm?tnie przypomina?y o mijaj?cej zimie. Las zmieni? si? w rzadkie zagajniki, krajobraz wype?ni?y im kamieniste pagórki ze stercz?cymi gdzieniegdzie resztkami staro?ytnych ruin. Aell`iumis patrzy? na nie smutno. Szcz?tki po Tala Ann-Vala.
- Jakby tego nie nazwa?: dla mnie jest za zimno - powiedzia? Carnis i splun??.
Ci??ko mu przychodzi?o zaufanie dla Ingmara. Wydawa? si?... dziwny.
I by? Anglem.
Z pó?nocy dobieg?o ich ciche ujadanie psów.
zaran - 2006-10-01, 18:16
Gdzie s? psy tam zazwyczaj s? i ludzie - Ingmarze wiesz co? o jakich? osadach w pobli?u ? Je?li tak - to czy bezpiecznie si? do nich zbli?a? ? Czy to ju? tereny Czarnych Torów , czy te? jeszcze mo?na znale?? tu osady , które mog?yby nas ugo?ci? ? Biedny Zapale - MG b?dzie musia? teraz przejmowa? cz?sto kontrol? nad Twoj? postaci? by odpowiada? na nasze pytania - w ko?cu jeste? naszym przewodnikiem
jacoleko - 2006-10-01, 18:57
Hmm? Psy równa si? ludzie. Masz racj? Carrisie.
A co do zimna to te? powoli mam go do??. Kiedy wreszcie nadejdzie wiosna i zrobi si? cieplej? Mam do?? tych noclegów w tej zimnicy. Ma?? za ciep?? gor?c? k?piel? w jakiej? ?a?ni z dziewkami . Jak wrócimy w bardziej cywilizowane strony musz? sobie te wszystkie niewygody odbi?. Cho? przyznam, ?e troch? mnie nasze przygody zahartowa?y, ale przez nie pewnie wygl?dam jak jaki? zabijaka. Te wszystkie rany i st?uczenia.
Jak odbijemy brata Taurona a zrobimy to na pewno, bo takiej musimy by? my?li to wracamy w cywilizowane strony na jaki? odpoczynek.
A i tak jeszcze mnie nasz?o. Towarzysze czy pami?tacie jeszcze o naszej misji dostarczenia tych prochów do miejsca pochówku. Sam prawie o niech ju? zapomnia?em, ale my?l?, ?e Bogowie oraz sam zmar?y, którego nosimy wybaczy nam t? jak?e uzasadnion? zw?ok?.
Watcher - 2006-10-01, 20:24
Jeste?cie na pograniczu z Czarnymi Torrami. Do celu dojdziecie pojutrze.
Zapał - 2006-10-02, 15:02
Ty wygl?dasz na zabijake?! Nie roz?mieszaj mnie! Spójrz w takim razie na tego krasnoluda. W takim razie on wygl?da jak conajmniej demon wojny!
Na go?cin? bym raczej nie liczy?! Tutejsi ludzie maj? serca bardziej zimne ni? lód pod waszymi stopami. Psy s? jeszcze daleko. Mamy dwa wyj?cia, albo spróbowa? omin?? psy i ich w?a?cicieli, albo wyj?? im na spotkanie, niestety z tego co wiem, nie macie zbyt wiele czasu... W takim razie proponuje i?? prosto. Je?li nie ma ch?tnych pójde przodem, zbadam okolice, mo?e uda mi si? dowiedzie? co to za psy i kim s? ich w?a?ciciele.Nast?pnie zbratam si? z czarnymi Torami i was pozabijam! BUHAHAHA!
Drzewiec - 2006-10-03, 14:43
Witaj cz?eku. Musz? ci podzi?kowa? za twoj? pomoc w poszukiwaniu mojego brata. Ehm jak go odnajd? ?ywego to sam go zabije ... ta wyprawa kosztowa?a nasz bardzo wiele ... Thane ... Proponuj? zbada? te psy, my?l?, ?e to ostatnie bastiony Anglów, ale mog? si? myli?. Bardzo zastanawia mnie jedna my?l. Powiadasz, ?e Tarex najprawdopodobniej wykorzystywany jest jako si?a robocza do dr??enia tunelu pod Fennem. Bardzo niepokoi mnie ta wiadomo??. Czarni czego? tam poszukuj?, albo co gorsza próbuj? co? przebudzi?. Czy nic nie jest ci wiadomo o co tu mo?e chodzi?, tymbardziej, ?e torrowie nic tam nie pozyskuj?, ?adnych surowców. Czy kr??? jakie? legendy z tym zwi?zane. Mam z?e przeczucia. Przy najbli?szym odpoczynku odbywam medytacje oraz po?wi?cam czas na modlitwie do ARAHA, mo?e przeka?e mi jakie? wska?ówki
Czy elf zidentyfikowa? moje wisiorki ?
Zapał - 2006-10-03, 18:44
Legend jest od groma! Na Hammedrega! Ale kto przy zdrowych zmys?ach b?dzie wierzy? w stare bajdy opowiadane przez babki do zastraszania dzieci! Oby? si? myli? Krasnoludzie...
Oby? si? myli?. Je?li si? zgadzacie i nie macie nic przeciwko chcia?bym ju? rusza?...
jacoleko - 2006-10-03, 22:58
Dobra, dobra ju? ja wiem, po co Ci tak spieszno do tych piesków. Idziesz si? z nimi posmyra? Ty Wilko?aczku jeden.
Drzewiec - 2006-10-04, 08:18
Jacek lepiej to wykasuj. Przecie? my nie wiemy, ?e Zapa? jest wilko?akiem
|
|
|