GLADIUS - Obrazki z Ekumeny
Watcher - 2006-10-04, 22:19 Temat postu: Obrazki z Ekumeny Mam pomys?. W tym temacie snu? b?d? krótkie opowie?ci rodem z Ekumeny, by? mo?e pomog? one wczu? si? w nastrój i klimat Gladiusa. B?d? wdzi?czny za komentarze.
Poni?ej pocz?tek opowiadanka "Sztylet".
Pomieszczenie wype?nia? md?y zapach staro?ci, ale Lucjusz lubi? ten zapach. W?a?ciwie, to lubi? wszystko, co wi?za?o si? z t? ma??, ciemn? przestrzeni?. I jej w?a?cicielk?. Bogowie, dlaczego ona jest gnomem!?
Dalia en Mores pokr?ci?a g?ow? i zmarszczy?a brwi w ten charakterystyczny tylko dla niej sposób. Jej spi?te w kok rude w?osy l?ni?y delikatnie w ?wietle ?wiec.
- Lucjuszu, gdzie znalaz?e? t? b?yskotk??
B?yskotk? by? sztylet o w?skim ostrzu, z rze?bion? w geometryczne wzory miedzian? r?koje?ci?. Lucjusz znalaz? go w rozkopanym kurhanie torryjskiego wojownika, ale raczej da?by si? zabi?, ni? by si? do tego przyzna?.
- Moja drobna przyjació?ko, dobrze wiesz, i? nigdy ci tego nie zdradz?, chyba ?e po nocy pe?nej ró?anych olejków i gor?cych poca?unków, znasz mnie ju? przecie? nie od dzi? – Lucjusz mrugn?? i u?miechn?? si?, wywo?uj?c prychni?cie Dalii. – Powiedz mi, ile to jest warte.
- 5, mo?e 6 aureusów – sk?ama?a Dalia g?adko.
Sztylet warty by? co najmniej dziesi?? razy wi?cej. Trzy s?o?ca na g?owicy r?koje?ci ?wiadczy?y o tym, ?e bro? nale?a?a do oficera Tala Ann-Vala. Jedno z nich mia?o 6 promieni, dwa pozosta?e 7 – jego dawny w?a?ciciel nale?a? wi?c do Gwardii Królowej, tylko ona mia?a przywilej cechowania broni ró?nymi s?o?cami. Sze?? promieni… Ta liczba mia?a te? inne znaczenie, lecz tu pami?? Dalii odmawia?a ju? pos?usze?stwa. Kwadratowe spirale na r?koje?ci ?wiadczy?y o tym, ?e sztylet pochodzi? z co najmniej 1000 roku przed Spustoszeniem, pó?niej tego typu wzory sta?y si? faliste. Precyzja wykonania niemal wyklucza?a fa?szerstwo, o czym przekonywa? j? dodatkowo niemal niedostrzegalny symbol Todena wyryty na pocz?tku ostrza, sztylet przela? pewnie wiele krwi. Tylko w?ród gnomów przechowywano wiedz? o tym, co tysi?ce lat temu oznacza?y trzy kropki u?o?one w trójk?t.
cdn?
Zapał - 2006-10-05, 08:19
Oczywi?cie, opowiadanie ?wietne. Czekam na ci?g dalszy!
jacoleko - 2006-10-05, 10:03
dok?adnie
czekam na wi?cej
Watcher - 2006-10-07, 19:48
- Kochanie, mi to robisz? Mi? Urodzi?em si? wczoraj?
Lucjusz zachichota?.
Dalia en Zores lubi?a, jak si? ?mia?. Lubi?a, gdy usta krzywi?y mu si? w kpi?cym u?miechu tak dobrze do niego pasuj?cym. Lubi?a jego zapach.
Nie lubi?a z kolei takich my?li.
- Przyzwyczajenie zawodowe - odpowiedzia?a z delikatnym u?miechem, k?ad?c sztylet na lad?. - Tak naprawd? jednak nie jestem w stanie go wyceni? bez wiedzy o tym, gdzie zosta? znaleziony.
- Jeste? niezmordowana - rzuci? i roze?mia? si? jeszcze g?o?niej.
Boczne drzwi otworzy?y si? ze ?widruj?cym uszy skrzypieniem i do pomieszczenia wesz?a Rhonda. Córka Dalii en Zores zmierzy?a ?miej?cego si? Vandejczyka z pe?nym przek?su grymasem.
Drzewiec - 2006-10-08, 06:05
Pomys? bardzo mi si? podoba. Mam nadziej?, ?e b?dzie go realizowa? . Tak trzyma?, dodaje to jeszcze g??bszy klimat w Gladiusie. A dobrze jest wiedzie?, a przede wszystkim czyta? co innego si? dzieje na Ekumenie. BRAVO
Watcher - 2006-10-21, 14:24
- ?le wygl?dasz, Lucjuszu - powiedzia?a pozornie niedba?ym tonem. - Oczy masz podkr??one niczym m?ody ma??onek. Mamo, ten Vandejczyk znowu ukrad? komu? jak?? b?yskotk??
Rhonda, ma?a Rhonda. Szkoda, ?e nie podoba?a si? Lucjuszowi tak jak matka. Szkoda, ?e on podoba? si? jej.
- Nie potrafi? wychwyci? pe?nej gamy sympatii zawartej w twym komplemencie, Rhondo en Zores - odci?? si? u?miechni?ty i sk?oni? nieznacznie. - ?le ostatnio ?pi?, ale to raczej kwestia wiatrów znad Gównianego Zau?ka atakuj?cych mnie wieczorami, nie alabastrowych ramion moich licznych kochanek. Mam z?e sny, a po nocach sp?dzonych z przedstawicielkami waszej p?ci sny miewam przyjemne.
Rhonda prychn??a, wywo?uj?c weso?o?? i u Lucjusza i u matki.
|
|
|