Gry komputerowe - Zmierzch grania
jacoleko - 2007-01-23, 12:28 Temat postu: Zmierzch grania Temat wydzielony z: World ofWarcraft
Dla mnie szkoda czasu i ?ycia na tego typu gry. Chyba z nich wyros?em. Zreszt? wszelakie gry komputerowe nic nie daj? oprócz ?lepoty braku czasu który po?eraj?. Zreszt? jak we wszystkim trzeba mie? umiar.
Lepiej pobawi? si? w realu z kobiet?
Watcher - 2007-01-23, 12:51
| Cytat: | | Zreszt? wszelakie gry komputerowe nic nie daj? oprócz ?lepoty braku czasu który po?eraj?. | Bzdury Dzi?ki grom komputerowym (strategiom, RGP i przygodówkom) nauczy?em si? j?zyka angielskiego Przyk?ad pierwszy z brzegu.
Co do WoW-a. Je?li znowu Zaran zniknie z forum, to dam cynk do "Pod Napi?ciem" czy czego? takiego o problemie ?o?owej narkomanii ;p
Drzewiec - 2007-01-23, 15:13
| jacoleko napisał/a: | Dla mnie szkoda czasu i ?ycia na tego typu gry. Chyba z nich wyros?em. Zreszt? wszelakie gry komputerowe nic nie daj? oprócz ?lepoty braku czasu który po?eraj?. Zreszt? jak we wszystkim trzeba mie? umiar.
Lepiej pobawi? si? w realu z kobiet? |
Coraz wi?cej rzeczy/gier/przyjemno?ci mówisz, ?e wydoro?la?e? z tego - UWA?AJ ?EBY? CZASAMI Z ?YCIA NIE WYDORO?LA? !!
jacoleko - 2007-01-23, 15:26
| Drzewiec napisał/a: | | Coraz wi?cej rzeczy/gier/przyjemno?ci mówisz, ?e wydoro?la?e? z tego - UWA?AJ ?EBY? CZASAMI Z ?YCIA NIE WYDORO?LA? !! |
Wydoro?la?em z gier. Kiedy? te? gra?em „na?ogowo”. Teraz zagram, ale nie sprawia mi to przyjemno?ci takiej, jakiej bym oczekiwa?. Zreszt? szkoda mi marnowa? ?ycia na w?tpliw? przyjemno??. Wol? ten czas po?wi?ci? bardziej kreatywnie.
Nikomu zreszt? nie zabraniam gra?, wi?c nie rozumiem Twego oburzenia? Wyrazi?em tylko swoj? opini?. Graj sobie do woli mnie nic do tego .
| Watcher napisał/a: | Bzdury Dzi?ki grom komputerowym (strategiom, RGP i przygodówkom) nauczy?em si? j?zyka angielskiego Przyk?ad pierwszy z brzegu.
|
przychylam si? ?e mog? pomóc
Watcher - 2007-01-23, 15:53
Problem polega na tym, ?e wi?kszo?? naszych rozrywek mo?na uzna? za strat? czasu. Figurki pod t? kategori? podpadaj? mo?e nawet jeszcze mocniej ni? gry, bo pieni?dze na nie ogromne si? wydaje, wi?ksze ni? w przypadku gier zazwyczaj (no i mieszkanie zagracaj?).
Moim zdaniem gry to normalna rozrywka. I jak w przypadku ka?dej rozrywki, trzeba zna? umiar w jej dawkowaniu. Argument o ich bezwarto?ciowo?ci ju? obali?em (ostatnio czyta?em powa?ny artyku? o tym, ?e granie w shootery pomaga przysz?ym chirurgom). Co prawda faktycznie wyros?em chyba z gier zr?czno?ciowych (niemal, bo w Maxa Payne`a bym sobie zagra?, je?liby powsta? sequel). Ale nie wierz?, by moje ulubione gatunki mi si? kiedy? znudzi?y. Je?liby to si? za? kiedy? sta?o, to czas umiera?.
dziki bartek - 2007-01-23, 19:56
| jacoleko napisał/a: | | Zreszt? wszelakie gry komputerowe nic nie daj? oprócz ?lepoty braku czasu który po?eraj?. |
Mo?na by zastanowi? si? w takim b?d? razie, czy istnieje jaka? rozrywka, która ma sens?
jacoleko - 2007-01-23, 21:14
| dziki bartek napisał/a: | | Mo?na by zastanowi? si? w takim b?d? razie, czy istnieje jaka? rozrywka, która ma sens? |
To jest mój punkt widzenia. Czy ja napisa?em, ?e dla wszystkich gry s? bez sensu albo nie daj? rozrywki czy te? przyjemno?ci?
Dla niektórych picie piwa czy wódki lub te? branie narkotyków to rozrywka a dla Ciebie by by?y to rozrywki, na które warto by by?o po?wi?ca? czas? I we? powiedz to osob?, dla których jest to swego rodzaju rozrywka, ?e nie ma ona sensu. Wiem, wiem przedstawi?em akurat do?? drastyczny przyk?ad, bo wi???cy si? z na?ogiem, ale od grania te? mo?na si? uzale?ni? i straci? kontakt z rzeczywisto?ci?.
Tak, ?e ko?cz?c wszystko jest uzale?nione od punktu widzenia czy te? siedzenia.
| Watcher napisał/a: | | Problem polega na tym, ?e wi?kszo?? naszych rozrywek mo?na uzna? za strat? czasu. Figurki pod t? kategori? podpadaj? mo?e nawet jeszcze mocniej ni? gry, bo pieni?dze na nie ogromne si? wydaje, wi?ksze ni? w przypadku gier zazwyczaj (no i mieszkanie zagracaj?). |
Oczywi?cie masz racj?, ale akurat to hobby daje mi wi?cej rado?ci ni? siedzenie przed monitorem czy te? telewizorem.
Watcher - 2007-01-23, 22:37
| Cytat: | | Oczywi?cie masz racj?, ale akurat to hobby daje mi wi?cej rado?ci ni? siedzenie przed monitorem czy te? telewizorem. | I jakby? tak to spuentowa? od razu, nie by?oby mi?dzy nami ?adnej ró?nicy zda?
gerald - 2007-01-23, 22:45
| jacoleko napisał/a: | | od grania te? mo?na si? uzale?ni? i straci? kontakt z rzeczywisto?ci?. |
| Watcher napisał/a: | | Moim zdaniem gry to normalna rozrywka. I jak w przypadku ka?dej rozrywki, trzeba zna? umiar w jej dawkowaniu. | Ró?ni ludzie, ró?ne problemy, ró?ne zestawy Panvitan.. A tak szczerze, to ludzie bez rozrywek (nie mówi? ?ci?le o grach ró?nego rodzaju) jak równie? ludzie bez hobby/zainteresowa?, to ludzie (jak dla mnie) "bez sensu". Spoko, pewnie s? tacy, dla których praca to ca?e ?ycie, a tak?e s? tacy którzy robi? wszystko, co ?wiat od nich wymaga.. Niech sobie b?d?.. Ale ja takiego czego? nie rozumiem... Sam chcia?bym mie? czas na czytanie ksi??ek, których tamatyka mnie interesuje, na granie w gry, które czekaj? na mnie ju? kop? lat, na odwiedzenie miejsc, w których nie by?em dawno, na spotkanie ludzi, którzy byli mi bliscy, a teraz s? daleko... Kiedy? ustawiaj?? na strychu perkusj? zauwa?y?em karton z zabawkami z dzieci?stwa... I zacz??em si? wkurza? na rodziców, ?e tak nie?adnie je powrzucali do nieg i zacz??em je oglada?, jednocze?nie przywo?uj?c jakie? strz?pki wspomnie?... Uwa?am, ?e gry s? ok, co do rozwoju, jak ju? wspomnia? Watcher - angielski to jeden z wielu wielu plusów.. Mo?e kto? powie, ?e nierealna (for example) strategia, gdzie wojsko idzie tak? sam? szybko?ci? po ulicy, jak po bagnie - jest do kitu i nie ma sensu... A ciekawe co mówi? na lekcjach fizyki, gdzie wi?kszo?? oporów/rozwini??/rozszerze? jest pomijana, a dane cz?sto zaokr?glane, a na fizyce opiera si? g?ównie post?p technologiczny i rozwój ?wiata... Co powie na to? Aaaa..... Cudów nie ma... Równie? nie ma idealnych ludzi... Dzi?ki temu, ludzie mog? si? uzupe?nia?, a gry mog? mie? swoich nast?pców, bardziej rozwini?tych i zbli?onych do rzeczywisto?ci (nie mówimy ju? o cenie, która cz?sto jest nierzeczywista (ale rzeczywisto?? to piractwo, wi?c nie ma si? czym martwi?)).... Ja uwa?am, ?e gry s? ok, a jacoleko - a niewa?ne... Wyluzujmy...
dziki bartek - 2007-01-24, 11:49
Oczywi?cie szanuj? Twój punkt widzenia i jestem zdania, ?e nikogo i do niczego nie mo?na zmusza?, je?li granie nie daje Ci ju? satysfakcji to przesta? gra?. Mo?e ?le si? wyrazi?em - nie chodzi?o mi o gloryfikowanie grania w gry komputerowe/video, podnoszenia go do rangi najlepszej rozrywki, lecz raczej ukazanie, ?e
| jacoleko napisał/a: | | wszystko jest uzale?nione od punktu widzenia czy te? siedzenia |
Czyli ile form sp?dzania wolnego czasu, tyle g?osów za i przeciw - obie strony nigdy do porozumienia nie dojd?. Ktos jako mi?o?nik jazdy na rowerze, bedzie udowadnia?, ?e np. zbieranie znaczków jest "bez sensu" i nawzajem - "zbieracz" znaczków b?dzie szuka? wad jazdy na rowerze. My?l?, ?e w takim razie dalsza dyskusja jest bezcelowa, wszak to Twoja decyzja, nikt jej nie zmieni.
zaran - 2007-01-24, 12:21
Ci??ko dyskutowa? Jacek z takim podej?ciem do tematu i w sumie nie chce mi si? przekonywa? Ci? ,?e nie masz racji. I mo?e nawet czasami troch? Ci takiego podej?cia do tematu zazdroszcz? - tzn owego "wyro?ni?cia". A co do bawienia si? w realu z kobiet? - jak ju? pisa?em WoW ca?kiem nie?le mo?e spe?nia? rol? internetowego komunikatora - je?li korzystasz z jakich? chatów , gadu-gadu to równie dobrze mo?esz rozmawia? ze znajomymi w WoW-ie , bawi?c si? przy tym wykonuj?c wspólnie jakie? zadania w grze. Ale wracaj?c do tematu - co to ma wspólnego z "kobiet? w realu" ? Znam kilka par , które skojarzone zosta?y graj?c w WoW-a. Graj?c wspólnie w jednej gildii - pewien Portugalczyk (w grze night elf druid Emuna ) zwi?za? si? najpierw wirtualnie z Norwe?k? (night elf priest Aeiryn) i z tego co wiem po jakim? czasie Emuna w realu przeprowadzi? si? do Norwegii . Sytuacja mia?a miejsce kilka miesi?cy temu - mam nadziej? , ?e nadal s? razem. Swoj? drog? ich ?lub w grze - w katedrze w Stormwindzie (w którym mia?em zaszczyt bra? udzia? ) naprawd? sw? opraw? zapad? mi w pami?ci - kwiaty , fajerwerki itd. Ok to wszystko wygl?da mo?e dziecinnie - takie mam wra?enie , ?e ca?e starsze pokolenie patrzy na graj?cych w gry komputerowe z lekkim politowaniem jako na tych , którzy musz? dorosn?? (swoj? drog? nie rozumiem wielu tych krytyków , którzy zamiast tego wol? przesiedzie? kilka godzin dziennie przed telewizorem -poza 15 minutami informacji z jakiego? dziennika - w czym to jest lepsze ?) . Ale ja nie chc? i nie widz? w ogóle takiej potrzeby. Dopóki granie mnie bawi , pozwala przyjemnie sp?dza? czas , dopóty gra? b?d?.
PS. Co do obaw Watchera - to spoko , zanim za?o?? net u siebie i b?d? móg? gra? w WoWa minie jeszcze mo?e 2-3 miesi?ce a i wtedy nie porzuc? forum (mam nadziej? ).
strzelba - 2007-01-24, 21:15
Ja si? z kolei spotykam z zarzutem, ?e muzyka rockowa to co? z czego si? wyrasta - na szcz??cie oststnio jest to modne hobby kadry kierowniczej takich gigantów jak TP, czy orlen wi?c mam kontrargument.
A tak powa?nie, Jacek, jak Ci przyjdzie za pó? roku ochota na zagranie w co?, to co powiesz, ?e zg?upia?e? na staro??? Nie wi?za?bym utraty ochoty na gry z doro?leniem, zw?aszcza rozumianym jako przemian? jako?ciow? ?ycia i wej?cie na wy?szy, lepszy poziom.
jacoleko - 2007-01-24, 22:25
Mo?e te? za dos?ownie zosta?em zrozumiany. Chodzi?o mi raczej o ca?odniowe sp?dzanie na graniu 7 dni w tygodniu 365 dni w roku, czyli non stop. O takie granie raczej mi chodzi?o.
Watcher - 2007-01-24, 22:54
Nie wiem czy znajdzie si? tu jaki? obro?ca czego? tak chorego
Drzewiec - 2007-01-25, 17:13
Nast?pnym razem pisz precyzyjniej Jacek, bo przez takie kwiatki poruszasz Niebo i Ziemi?. Twoje przyk?ady z narkotykami i jeszcze z czym? tam innym s? nie na miejscu. Znam wielu ludzi, którzy maj? ró?ne hobby i po?wiecaj? temu 7 dnii w tygodniu ... i co to oznacza, ?e je?eli gram w Obliviona przez 7 dnii w tygodniu to jestem chory.
BTW: Jacek my??a?em, ?e "wydoro?la?e?" z zabaw z kobietami i my?lisz ju? tylko o powa?nym zwi?zku - ZAMIERZONE
|
|
|