Chodzież - Do?zdegg
cYnik - 2009-09-26, 19:59
| Watcher napisał/a: | Od odbiorców to jest zale?ne, w?a?nie. 1. S?dzisz, ?e dajmy na to ChDK utrzyma?by si? bez subwencji prezentuj?c dajmy na to koncerty kwintetów smyczkowych? 2. Rozbrat nie jest tu dobrym przyk?adem, gdy?:
* Pozna? jest wi?kszy, wi?c automatycznie liczba potencjalnych klientów takiej "kulturodajni" jest wi?ksza
* Rozbrat si? specjalizuje jednak, a ChDK z definicji powinien prezentowa? ró?norodno??. |
1. nigdzie nie napisa?em, ?e ma zrezygnowa? subwencji, ale ?eby wi?ksz? cze?? przeznaczy? na imprezy, które zysku nie przynios?, bo s? zbyt dobre;
2. u?y?em rozbratu jako przyk?adu, nie wzoru dla DK do na?ladowania. Rozbrat si? NIE SPECJALIZUJE. Jest otwarty na wszelkie inicjatywy ludzi z zewn?trz, to nie odizolowany ?wiat odci?ty od tego za bram?.
Wiadomo, ?e nie zorganizuje tam nikt prawicowej wystawy prolife, czy nie wyst?pi artysta, który jest z pewnych przyczyny niefajny. Ale to nie jest jaki? odosobniony przypadek, bo i domy kultury decyduj? kogo nie zaprasza?, z pewnych wzgl?dów.
Rozbrat prezentuje ró?norodno??, ale jest jednocze?nie konsekwentny w kwestiach fundamentalnych.
Ale sko?czmy temat rozbratu, bo nie o tym. Nadmieni?em tylko, ?e je?li jest odbiorca, to wszystko da si? zrobi? w 100% DIY.
Btw, w Pile wystartowa?a kilka miesi?cy temu miejscówka na "nie legalu" 100% DIY i z powodzeniem organizuje koncerty.
U nas wymagaj?cych odbiorców nie ma. Ale kto? w?a?nie wychowa? t? wi?kszo?? i przy?o?y? do tego r?k?.
gotard - 2009-09-26, 22:05
Przyczyn jest bardzo wiele ale mo?e póki co jedna z nich.Dyskoteki alternatywne u swego zarania gromadzi?y mi?o?ników niszowej muzyki elektronicznej do najci??szych odmian rocka ,te imprezki i przez jaki? czas imprezy w legendarnej Ratajence by?y okazj? do spotka? i wymiany pogl?dów ale z czasem spowodowa?y ?e zamiast sta? si? pocz?tkiem czego? konstruktywnego zacz??a ona zjada? swój w?asny ogon.Zapytacie dlaczego to pisze,dla mnie to przyk?ad jak mo?na doskonale zmarnowa? potencja?.Pewnie mo?na poda? wiele innych przyczyn ale to i tak niczego nie zmieni.S?ysza?em dzi? przy okazji w Szamocinie ?e Chodzie? dla wielu jawi si? jako "Kulturalna Pustynia" mo?e nie do ko?ca z tym zgadzam ale sk?d? takie opinie pochodz?.
By?em dzi? w Szamocinie na ciekawej imprezie teatralnej i mo?e faktycznie t?umów nie by?o ale by?a okazja nie tylko zasmakowa? sztuki w któr? pasjonaci wk?adaj? ogrom pracy ale równie? wymieni? opinie, zastanawiaj?ce jest ?e Chodzie? reprezentowa?a spora grupa osób ;dlaczego?
Nie ma sensu chyba nikogo obwinia? personalnie i mo?e warto jednak przej?? do dzia?a?,ja ju? to robi?
Watcher - 2009-09-26, 22:40
| Do?zdegg napisał/a: | 17-09-2009 (art2)
M?ody Wilk pad?
Chodzie?anin i Nasz Tygodnik Chodzieski swego czasu by?y jedynymi filarami informacji prasowej w naszym mie?cie. Swoj? drog? z tymi tytu?ami wi??e si? ciekawa historia z tytu?em w tle; otó? ekipa Chodzie?anina, po wykupieniu ich nazwy za?o?y?a NTCh a Chodzie?anin z now? ekip? dzia?a pod skrzyd?ami G?osu Wielkopolskiego. Nowe ze starym i stare z nowym...
Utarty porz?dek zburzy? trzeci, m?ody wilk chodzieskiej informacji. By? to Kurier Chodzieski, który swym stylem przypomina? populistyczno-tropi?cy Fakt. Nagle w naszym mie?cie i na ?amach gazety zaroi?o si? od afer wszelakich, skandali, bójek... W warstwie pisanej równie? by?o ?wie?o i nowatorsko: ostry, ci?ty j?zyk, zwracanie si? do VIPów na Ty i nieuznawanie uznanych od lat autorytetów; to robi?o wra?enia a Kurier by? rekordy sprzeda?y.
Kij ma jednak trzeci koniec i tym ko?cem okaza? si?... sam czytelnik. Im wi?cej afer i skandali ujawniano tym bardziej ludzie si? od niego odwracali. W mie?cie, gdzie ka?dy ka?dego zna a opisywany jest rodzin? albo pije wódk? z czytaj?cym... sami rozumiecie.
Rosn?ce s?upki sprzeda?y sz?y w parze z pozwami s?dowymi a naczelny niczym kafkowski bohater powoli zamyka? si? w klaustrofobicznych gmachach s?dów i wyroków.
I tak rozpocz?? si? regres M?odego Wilczka. Gazeta "pisa?a si? sama", zacz??a przypomina? swym frontem popularne darmowe gazetki z pocz?tku lat 90-tych; brak?o afer, skandali. Miast tego pojawi? si? wierszyk naczelnego, ale nawet ten kulturotwórczy p?ód nie by? w stanie odwróci? uwagi od tego, ?e Kurier idzie spa?. Tyle historii, teraz czas na refleksj?.
Jestem zdania, ?e brak elegancji ma krótkie i brudne nogi, ale jest o?ywczy. KCh by? kijem wsadzonym w mrowisko, niczym pies szkolony do ?apania szczurów przyszpila? winnych do parteru i os?dza?. Mówi?o si? o nowym tytule du?o i z emocjami. Nasza zastana spo?eczno?? czeka?a co wtorek na kolejne porcje rewelacyjnych informacji i je dostawa?a. By?o ciekawie.
Niestety brak konsekwencji zaowocowa? spektakularnym upadkiem. Szkoda. Wybacza?em gazecie niewyparzon? g?b? i brak og?ady. Misyjno?? niejedno nosi?a imi?.
Okaza?o si? jednak, ?e po kilkudziesi?ciu numerach z tej misji pozosta?y strz?py, a prowadzenie gazety nie by?o wy?szym celem. A szkoda. W naszym mie?cie (nie tylko w naszym) brakuje ludzi z wizj? i ch?ci? do jej realizacji. Potrzebujemy osoby, która nas ruszy, wstrz??nie, zburzy albo nadkruszy stary porz?dek, nowatora, szale?ca, wizjonera. Naczelny Kuriera mia? te wszystkie narz?dzia w r?ku, ale zabrak?o czego?. Mo?e wytrwa?o?ci, mo?e wiary... Warto zwróci? uwag? na jeszcze jeden fakt. Otó? si?a spokoju dwóch innych chodzieskich tytu?ów pokaza?a, ?e wystarczy da? m?odemu si? wypisa? i wszystko wróci do starego. B?dzie jak by?o przed pojawieniem si? Kuriera. Poprawnie i nieco sm?tnie. Normalnie....
Nast?pnym razem o kondycji chodzieskiej kultury... | Ja si? do tego jeszcze odnios?. Chocia? nadal uwa?am, i? KS ma/mia? potencja?, to jego niechlujno?? warsztatowa (od niemal dysortografii po prezentowanie artyku?ów z tez? tak nachaln?, ?e wr?cz odpychaj?c?) i mijanie si? z prawd? sprawia, ?e mi jest lepiej w tej do?zdeggowej "normalnej" Chodzie?y.
@ kóltóra
Dorzuc? jeszcze, by obraz nie by? zupe?nie czarny, ?e od czasu do czasu ciekawe eventy organizuje biblioteka - chodzi mi szczególnie o tych go?ci od czasu do czasu zapraszanych.
strzelba - 2009-09-27, 02:33
Gwoli kronikarskiej ?cis?o?ci:
| Cytat: | | Chodzie?anin i Nasz Tygodnik Chodzieski swego czasu by?y jedynymi filarami informacji prasowej w naszym mie?cie. |
od 9 lat ukazuje si? nieprzewanie Ziemia Chodzieska pod skrzyd?ami Tygodnika Nowego, do powstania Kuriera i NTC przed trzema laty, to w?a?nie pomi?dzy Chodzie?aninem i TN toczy?a si? rozgrywka o rynek
| Cytat: | | ekipa Chodzie?anina, po wykupieniu ich nazwy za?o?y?a NTCh a Chodzie?anin z now? ekip? dzia?a pod skrzyd?ami G?osu Wielkopolskiego |
Chodzie?anin od oko?o 10 lat jest w?asno?ci? koncernu prasowego. Najpierw wychodzi? jako wk?adka do Gazety Pozna?skiej, a po tym jak Polska Presse zlikwidowa?a tytu?, wychodzi jako wk?adka do G?osu WLKP. i Poska Presse
| Cytat: | | Utarty porz?dek zburzy? trzeci, m?ody wilk chodzieskiej informacji. |
Kurier i NTC zacz??y ukazywa? si? niemal jednocze?nie, w odst?pie nie d?u?szym ni? miesi?c
| Cytat: | | Nasza zastana spo?eczno?? czeka?a co wtorek na kolejne porcje rewelacyjnych informacji i je dostawa?a. |
Od pewnego czasu co ?rod?.
| Cytat: | | B?dzie jak by?o przed pojawieniem si? Kuriera |
Co? si? jednak zmieni?o, wystarczy porówna? cho?by g?ówne tematy z ok?adki Chodze?nina i NTC "Zat?uk? ?on?" (o zabójstwie w Szamocinie) i "Wszyscy wygrali" (o paraspartakiadzie dla emerytów i osób niepe?nosprawnych)
NTC dzia?a tak, jak Chodzie?anin za dawnych czasów, natomiast pojawienie si? Kuriera spowodowa?o wyszukiwanie tematów sensacyjnych do Chodzie?anina
Tygodnik Nowy natomiast ?yje sensacj? od zawsze w tzw g?ównym grzbiecie. ?mier? w tytule z ok?adki to tam chleb powszedni (vide "Zat?uk? ?on? jak psa" Paw?a Kujawy o szamoci?skim zabójstwie)
---------------------------------------
@ kultura, w Chodzie?y w XX leciu by?y i teatry i chóry i mnóstwo stowarzysze? kulturalnych, stopniowo po wojnie zosta?y rozwi?zane decyzjami administracyjnymi jak kultowa Halka,
lud si? przyzwyczai?, ?e przecier z kultury ?y?eczk? do buzi podaje w?adza,
a tak swoja drog? to zestawianie Szamocina z Chodzie??, ?e tam niby jest kulturalne eldorado to przesada, to jaka? obiegowa mantra, przypomina mi si? wypowied? pewnego radnego
- w CHDK nic si? nie dzieje
- a kiedy pan ostatni raz by? CHDK?
- <cisza na g??bokie zastanowienie si?> zaczn? chodzi? jak si? b?dzie co? dzia?o
problemem jest oboj?tny stosunek naszej populacji i jaka? dziwna zazdro?? wobec tych, którzy co? organizuj?. Zasada jest taka - wymy?lasz imprez? o której marzysz, angazujesz si? bez reszty, wtapiasz z pieni?dzmi, a potem nie tylko nikt nie podzi?kuje, ale przez nast?pny miesi?c wys?uchujesz bredni, ?e wzi???? kas? do kieszeni itp... i w ko?cu zra?asz si? na amen
Watcher - 2009-09-27, 18:15
| strzelba napisał/a: |
Co? si? jednak zmieni?o, wystarczy porówna? cho?by g?ówne tematy z ok?adki Chodze?nina i NTC "Zat?uk? ?on?" (o zabójstwie w Szamocinie) i "Wszyscy wygrali" (o paraspartakiadzie dla emerytów i osób niepe?nosprawnych)
NTC dzia?a tak, jak Chodzie?anin za dawnych czasów, natomiast pojawienie si? Kuriera spowodowa?o wyszukiwanie tematów sensacyjnych do Chodzie?anina
| Problem w tym, ?e ?aden z tych dwóch kierunków dla mnie strawny nie jest
| cYnik napisał/a: | | edit: bo jeszcze mi co? do g?owy przysz?o. czego oczekujemy od miasta, którego mieszka?cy nie czuj? potrzeby rozmowy? o czym ?wiadczy chocia?by to forum, które, nie oszukujmy si?, prócz dzia?ów "bitewnych" nie tryska raczej ?yciem. a jest to de facto jedyne forum, które mo?na nazwa? chodzieskim. |
Nie jedyne to forum, wisi te? jedno na stronie Urz?du Miejskiego, by?o te? kiedy? (albo jest nadal, ale nie pami?tam ju? adresu) inne, które mia?o w nag?ówku co? w rodzaju "najstarsze forum chodzieskie".
cYnik - 2009-09-27, 18:58
| Watcher napisał/a: | | Nie jedyne to forum, wisi te? jedno na stronie Urz?du Miejskiego, by?o te? kiedy? (albo jest nadal, ale nie pami?tam ju? adresu) inne, które mia?o w nag?ówku co? w rodzaju "najstarsze forum chodzieskie". |
i jak tam z aktywno?ci? userów?
Watcher - 2009-09-27, 22:33
Na chodzieskim jak jest, ka?dy widzi. Ale z uwagi na jego specyfik?, trudno si? dziwi?. Na tym drugim ("najstarszym") przez chwil? by?a nawet zno?na, ale czy to forum jeszcze w ogóle istnieje, nie wiem. By?o (jest?) te? forum na stronie Kuriera Chodzieskiego, ale ma?o aktywne (w przeciwie?stwie do systemu komentarzy co ciekawe). Nie zagl?dam tam jednak, nie wiem czy strona jeszcze istnieje. By? mo?e istniej? jeszcze inne, o których nie mam poj?cia. Ale generalnie masz racj?, chodzie?acy na temat w?asnego miasta za wiele do powiedzenia nie maj?. Na FO czasem co? si? zacznie, by? mo?e z mojej winy rzadko bywa jednak d?ugo kontynuowane.
wyrwany - 2009-10-01, 17:19
mam pewien pomys?. skoro kultura le?y i kwiczy i tylko my to wiemy, to mo?e przesta?my bawi? si? w starych dziadów don kichotnych i zacznijmy kocha?...
dos?ownie!
prokreujmy na pot?g? a ubytki w kolorycie spo?eczno?ci powiatu chodzieskiego zostan? wype?nione.
je?eli dajmy na to pi?ciu facetów stanie si? ojcami piatki dzieci, to ju? po 10 latach b?dziemy mogli chodzi? na przedstawienia naszych pociech. za nast?pnych kilka lat stwaorz? samodzielny teatr, organizowac b?d? heppeningi i b?dzie mozna za?o?y? nowy DKF.
b?d? nas równie? s?ucha?, bo kulturalne dzieci swych rodziców s?uchaj?!
ch?opy do roboty!!!
umpa umpa
wyrwany
Do?zdegg - 2009-10-22, 16:56
Do?zedegg tym razem o ?apówkarzach. 15-10-2009
Podaj ?ap?.
Dzisiejszy tekst po?wi?cony jest czynno?ci starszej chyba ni? najstarszy zawód ?wiata- chodzi o ?apówkarstwo. Sprowokowany do napisania niego zosta?em przez wypadki kilku ostatnich tygodni, kiedy to ?wiatu zosta?o objawiona prawda najstraszniejsza: politycy bior? ?apówki!!!
?apówka- co to takiego?
Ano…jak kto? chce co? za?atwi? to daje temu, który mo?e jaki? drobiazg i ten za?atwia, oddaje przys?ug?. Okaza?o si?, ?e politycy to ?winie, które nie do??, ?e za nasze na Wiejskiej si? pas? to jeszcze im ma?o i g?abi? dla siebie na pot?g?! Reprezentanci narodu interes narodowy spychaj? na rubie?e swej dzia?alno?ci. Napisa?em „interes narodowy” w kontek?cie polityki? Przepraszam za b??d rzeczowy; przecie? takie co? nie istnieje!
A co na to wszystko gawied?? Có?…jak zwykle w my?l zasady „psy szczekaj?, karawana dalej jedzie” narzekamy na klas? rz?dz?c?, na naszych wybra?ców, na to spo?ecze?stwo w pigu?ce. Narzekamy, wyzywamy, z?orzeczymy, jeste?my ?wi?cie oburzeni…
A mo?e tak na chwil? zostawimy tych polit-nieszcz??ników przez Szatana op?tanych i spróbujemy sytuacj? ugry?? z innej strony, bardziej naszej, bardziej osobistej...
Nigdy nie da?e? ?apówki?
Czy nigdy nie poszed?e? do urz?dnika z kaw? czy bombonier?, aby za?atwi? szybciej jaki? papierek? W ko?cu jako?? naszych urz?dników wyprzeda jedynie swych kolegów po fachu z Rosji i Albanii,
Czy nigdy nie da?e? lekarzowi w ?ap?, aby „lepiej zdiagnozowa?, albo ?eby cz??ciej u?miecha? si? do Twego krewniaka”?
Czy nigdy piel?gniarka nie dosta?a od Ciebie paczki kawy albo czekolady, aby „zobaczy?a, czy chory czego? nie potrzebuje”?
Czy nie da?e? mechanikowi samochodowemu troch? wi?cej, aby Ciebie zapami?ta? i na drugi raz zrobi? lepiej?
Czy zapraszaj?c na obiad hydraulika nie liczymy pod?wiadomie, ?e lepiej przetka nam rur??
Czy ch?tniej podwieziemy samochodem nauczycielk? naszej pociechy ni? bezdomnego?
Czy nie dajemy dziecku prezentów, aby przynosi?o lepsze stopnie i tym samym podnosi?o presti? rodzica?
Mo?na by tak wymienia? i wymienia? d?ugo.
Mo?e jednak si? myl? a w/w przyk?ady uzna? mo?na za metody wychowawcze, uprzejmo?? albo po prostu szczodro?? serca. Niemniej definicja „?apówki” zosta?a przytoczona na pocz?tku i czy powy?sze przyk?ady nie wi??? si? z „dawaniem albo przyjmowaniem dóbr”? co?
Wi?c pomy?l dwukrotnie zanim skorzystasz z xero u Twego kolegi w pracy i postawisz mu za to piwo. (Zreszt? okre?lenie „za piwo” cz?sto wi??e si? z opisywanymi sytuacjami.)
Nawet tego nie widzimy ale robimy to samo w imi? przyja?ni, pomocy, dobroci, wychowania…
Mechanizm jest niestety ten sam ró?nimy si? tylko skal? bo Oni s? przy korycie a my daleko, daleko………..
w nast?pnym Do??deggu o supermrketach
cYnik - 2009-10-22, 19:25
uuu, no tym razem tekst to jakie? nieporozumienie. Na si?? stara si? prezentowa? odmienny tok rozumowania. Szkoda tylko, ?e przedstawiona jest tu binarna wizja ?wiata. Tym samym tekst bardziej ?mieszy zamiast pe?ni? zamierzon? (jaka by ona nie by?a) rol?.
|
|
|