Warsztaty Bitewne - Warsztaty CXXXI
Zapał - 2012-11-30, 19:12
Jak Drzewiec nie da rady to mo?e Julek zagramy po waszej bitwie np. na 2000 jak masz czas?
Juleks - 2012-12-01, 00:17
Nie bardzo, zapewne b?d? mia? prób? z zespo?em pó?niej.
Watcher - 2012-12-01, 10:47
Spó?ni? si? pó? godziny.
Juleks - 2012-12-01, 10:49
13:30 wtedy?
Watcher - 2012-12-01, 11:05
12.30. Albo 12.45.
Watcher - 2012-12-01, 11:35
Cholera, jednak 13.
Zapał - 2012-12-01, 11:36
Ok.
Watcher, we? mój Imperialny Bastion
Watcher - 2012-12-01, 18:56
Warsztaty za nami, by? z nami nawet Mateusz Jedno starcie, kampanijne, znakomite, z d?ugo wa??cym si? wynikiem
Zapał - 2012-12-02, 06:42
Jednak zwyci?stwo? I uda?o si? str?ci? przegi?tego ptaszka? A? ?a?uj? ?e nie mog?em zosta? d?u?ej ;p
btw: Czuje si? kompletnie zlekcewa?ony przez mojego przeciwnika i dos?ownie olany ciep?ym moczem. Jestem zniesmaczony takim zachowaniem. Wystarczy?o chocia? wysla? g?upiego smsa skoro wiedzia?e? Drzewiec, ?e nie znajdziesz czasu na tak? b?ahostk? jak umówiona bitwa. Przynajmniej bym nie traci? czasu na przygotowania, pakowanie sie i robienie rozpiski, no i nie tacha?bym tego wszystkiego rowerem do chdku. A wpadni?cie i stwierdzenie: "To co? Zagramy innym razem, nie? No. " nie za?atwia niczego tylko pokazuje Twój stosunek do mnie i do reszty graczy.
Drzewiec - 2012-12-03, 07:26
| Zapa? napisał/a: | Jednak zwyci?stwo? I uda?o si? str?ci? przegi?tego ptaszka? A? ?a?uj? ?e nie mog?em zosta? d?u?ej ;p
btw: Czuje si? kompletnie zlekcewa?ony przez mojego przeciwnika i dos?ownie olany ciep?ym moczem. Jestem zniesmaczony takim zachowaniem. Wystarczy?o chocia? wysla? g?upiego smsa skoro wiedzia?e? Drzewiec, ?e nie znajdziesz czasu na tak? b?ahostk? jak umówiona bitwa. Przynajmniej bym nie traci? czasu na przygotowania, pakowanie sie i robienie rozpiski, no i nie tacha?bym tego wszystkiego rowerem do chdku. A wpadni?cie i stwierdzenie: "To co? Zagramy innym razem, nie? No. " nie za?atwia niczego tylko pokazuje Twój stosunek do mnie i do reszty graczy. |
Primo: Pisa?em wcze?niej, ?e moja wizytacja jest pod znakiem zapytania. Przyjecha?em tylko ze wzgl?du na klucze, które odda?em. Nikogo nie lekcewa?e
Secundo: Odnosz? wra?enie Adi, ?e nasze drogi si? rozchodz?. Zamiast powiedzie? mi to na warsztatach w oczy (lub zadzwoni?) to ty piszesz to publicznie. My?la?em, ?e lepiej Ci? znam, ale mog? si? myli? nie pierwszy i nie ostatni raz.
Pozdrawiam.
|
|
|