Kino/TV - Ring wolny: Aktorzy
GyzzBurn - 2005-12-17, 11:47
Irons za lepsze nazwisko ale g?ównie za Piano Bar
Gazza - 2005-12-17, 19:44
| Watcher napisał/a: | Drugiego planu? A Lolita? |
Hyhy Szkoda,?e nie w roli tytu?owej Lolity! Ale i tak, poza nielicznymi przypadkami to aktor drugoplanowy i ju?. Zreszt? to jest jasna sprawa. I jak dla mnie, nawet rola w wychwalanej tu "Lolicie" do pi?t nie dorasta roli Toma w "Urodzonym 4 lipca" Stone'a, ?e o "Oczach szeroko zamkni?tych" Kubricka nie wspomn?.
Ale, to tylko moje zdanie.
PS: wpadnij do mojego padre to po?yczy Ci "Piano bar" na DVD. My?l?, ?e taki Irons to ju? lepsze porównanie, ale .....
mychafront - 2005-12-18, 10:41
Tom Cruise za Mission Imposible 1 i 2...Ale tak 2 s?owami - Swietny Aktor!!!
Watcher - 2005-12-18, 11:14
Có?, rakieta Cruise leci dalej...
IV starcie:
Clint Eastwood - Robin Williams
Có?, Robin zbyt cz?sto gra podobne role... A Clint... Clint to legenda i to nie malowana. Ju? cho?by za Unforgiven jest na samym szczycie aktorskiego Olimpu!!!
jacoleko - 2005-12-18, 11:59
No tu to teraz mam dylemat . Obydwu ceni? i lubi?. Cho? powiedzmy w 51% sk?aniam, aby odda? g?os na Clinta. Ech, ?e na pocz?tku akurat takie starcie . G?os na Clinta.
Drzewiec - 2005-12-18, 12:10
Na Clinta za role w westernach i za Bez przebaczenia, gdzie by? równie? re?yserem tego ?wietnego filmu
Pablo - 2005-12-18, 12:56
Clint Eastwood jest legend?, ale bli?szy memu pokoleniu jest Williams, gra raczej w "lekkich" filmach jednak potrafi nawet w nich wzruszy? g?os dla niego za: "Stowarzyszenie Umar?ych Poetów", "Good Morning Vietnam", "Pani Doubtfire", "Jumanji", "Flubber"
pikusMAIDEN - 2005-12-18, 15:50
Cho? Williamsa sobie bardzo ceni?, to jak juz powiedziano Eastwood to legenda. Ojciec mój jest jego wielkim fanem wi?c, si?? rzeczy ja tez mam z nim niema?? styczno?? i zapozna?em si? dosc dok??dnie z kilkoma kreacjami, które uwa?am za fantastyczne, tak?e g?os na "brudnego harry'ego"
Iliador - 2005-12-18, 16:01
Legenda legenda, westernow nie lubie, a Williams (moze i powtarza sie ) jednak bardziej mi odpowiada . Sympatyczniejszy?
Chocby w takim 'Mi?dzy piek?em a niebem' ;].
Pantufel - 2005-12-18, 16:32
Robin za fenomenalne "Stowarzyszenie umar?ych poetów"
gotard - 2005-12-18, 17:59
OMG:Ciezki wybor stawuam jednak na Clinta Eastwooda bo udowodnil ze moze byc nie tylko Brudnym Harrym ale tez grac doskonale role dramatyczne dodatkowo objawai? sie jako doskona?y rezyser filmowy.RW strasznie go lubie i szanuje ale tym razem przegral o w?os.
GiveItUp - 2005-12-18, 19:15
Clint za Brudnego Harry'ego.
Gazza - 2005-12-18, 21:08
Eatswood - nieznacznie, ale jednak. Aktor mo?e nieco sztywny, ale pasuje do swoich ról idealnie. Natomiast jako re?yser - GENIALNY!
Williams - niewiele gorszy. A ceni? go najbardziej za "Stowarzyszenie...", "GOOD MORNING VIETNAM" oraz rewelacyjny "GOOD WILL HUNTING" (albo "Buntownik z wyboru" jak kto woli )
silek - 2005-12-18, 21:09
Robin, za wspomniane ju? Stowarzyszenie Umar?ych Poetów. I za inne lekkie role, dzi?ki którym nie raz i nie dwa ju? si? relaksowa?am po trudnych chwilach.
A Clint jest ok, cho? nie trawi? westernów -_-
mychafront - 2005-12-20, 16:40
Ja jednak oddam swój g?os na Robina poniewa? jak by?em m?odszy by? to mój ulubiony aktor...cenie go chyba jednak za komedie ...bo chyba g?ównie w takich fimach gra
|
|
|