GLADIUS - Czerwony Topór
Watcher - 2006-07-27, 11:03
Przypominam Drzewcowi, ?e je?li dzi? nic nie zadeklaruje, prawdopodobnie rusz? z przygod? dalej, a on nie b?dzie mia? ?ywno?ci. Poniewa? za? jest wieczór, za chwil? b?d? zmuszony do odj?cia ?ywotno?ci.
BTW: pierwszy test ?owiectwa.
Thane 40.
Aquantus 54.
Aell`iumis 37.
Tauron 49.
Carnis 15.
Carnis co? upolowa?, ma wi?c 2 porcje wi?cej Wykroczy? tym samym ponad limit transportowy..
Drzewiec - 2006-07-27, 15:19
Kupuj? 12 porcji ?ywno?ciowych.
Watcher - 2006-07-27, 17:55
- Stójcie! Kim jeste?cie, na m?ot pana!
Gobli?ski medalion na szyi Aquantusa rozgrza? si? nagle. Wszyscy obrócili si? w stron? lasu, z którego wyszli. Tylko Aquantus to zrozumia? (dzi?ki medalionowi) ale przyjmuj?, ?e zaraz zacznie t?umaczy?. Reszta s?yszy tylko chrapliw? nieco niezrozumia?? mow? torryjsk?
Sta?o tam sze?ciu gro?nie wygl?daj?cych wojowników. Trzech z nich mia?o czerwone tarcze, wszystkich pokrywa?y grube skóry, g?owy dwóch przykrywa?y gockie he?my. Wszyscy byli uzbrojeni. Jeden z nich, którego g?owa owini?ta by?a zakrwawionym opatrunkiem krzykn?? znowu:
- Odpowiadajcie, rabusie zw?ok!
Zapał - 2006-07-27, 18:09
No? ja nie moge, po co ja bra?em te gówna, wiedzia?em, ?e b?d? z tego jakie? k?opoty. No tak, jak kurde elf sobie co? we?mie to nie do?? ?e nikt go za to nie ?ciga, to jeszcze ma jakie? dodatkowe w?a?ciwo?ci! A jak ja wzi??em dwa g?upie, pordzewia?e he?my to oczywi?cie musi si? kto? doczepi?, ?e hiena czy takie tam, a w dupie takie interesy. Elfy to maj? szcz??cie! We? z nimi pogadaj cz?owieku bo zaraz nie wytrzymam!
Drzewiec - 2006-07-27, 18:21
Spokojnie Thane. Pami?taj po co tu przybyli?my, jeszcze nie raz b?dzie okazja, gdzie b?dziesz móg? udowodni? swoj? niew?tpliw? warto?? bojow? (rozmawiam, je?eli si? wogóle z nimi dogaduje). Witajcie Torryjscy towarzysze. Jam jest Tauron, Berserker Araha i przybywamy tu w pokojowej misji uratowania mojego brata. Wybaczcie nam nas nawyk, ale w naszych rejonach martwym osobom nie s? potrzebne ich rzeczy. Czy mo?ecie wyja?ni? co tutaj si? sta?o ?
jacoleko - 2006-07-27, 18:53
Nie jeste?my rabusiami ani hienami ?eruj?cymi na martwych. Idziemy z daleka a tutaj trafili?my przypadkowo. Nie dziwcie si? nam, ?e przygl?damy si? zw?okom, bo taka ich ilo?? jest dla nas czym? okropnym i nie poj?tym. Badali?my, co si? tutaj sta?o i kto móg? zrobi? co? tak strasznego tym ludziom. Badali?my te?, kim mogli by? zabici, czyli, do jakiego ludu nale?eli. W sumie ju? ruszali?my dalej, kiedy wy si? pojawili?cie.
Mam nadziej?, ?e mnie zrozumieli.
Czosnek - 2006-07-27, 19:25
Stoj? cicho z ty?u i szczerz? si? do Thane'a
zaran - 2006-07-27, 23:15
Podnios?em ten oto miecz poleg?ego wojownika by s?u?y? on s?usznej sprawie i w ten sposób uhonoruj? poprzedniego w?a?ciciela. Powiedzcie nam z kim , b?d? z czym tutaj walczyli?cie - s?dz? bowiem ?e wasz wróg jest i naszym wrogiem.
Watcher - 2006-07-27, 23:44
- Nie mówi? w ludzkim j?zyku - warkn?? Torryjczyk do swych towarzyszy. - Odpowiadajcie po naszemu, albo to bitewne pole jeszcze raz sp?ynie krwi?!
- To musz? by? najemnicy Thorwinda - odwarkn?? drugi z nich, rudow?osy Torr z w?óczni? w d?oni.
Zapał - 2006-07-27, 23:59
Powoli odstawiam he?my i tarcze na ziemie. Nast?pnie wyci?gam topór i wbijam go w ziemie przed he?mami i przykl?kam spuszczaj?c g?ow?. Po chwili wstaj? i wyci?gam praw? d?o? w ich kierunku maj?c nadzieje, ?e zrozumiej? mój gest.
zaran - 2006-07-28, 00:18
Có? chyba jednak si? myli?em - i zdaje si? ?e bez walki si? nie ob?dzie - wygl?da na to panowie ?e mamy przed sob? Torrów - ca?kiem mo?liwe ?e nawet Gotów - a je?li tak to nie ma o czym gada? - ?aden Got nie b?dzie si? uk?ada? z krasnoludami czy elfami. Mo?liwe te? ?e s? to Czarni Torrowie - je?li tak to tym ch?tniej ul?? ziemii ,po której te ?cierwa st?paj? u?y?niaj?c j? ich padlin?. Chcecie negocjowa? dalej - wasza wola. Mo?e znowu mnie przeczucie myli .... a mo?e po prostu st?snki?em si? do dobrej bitki . Wszystko powy?sze - to moje g?o?ne przemy?lenia dla dru?yny - na tyle g?o?ne by ta je s?ysza?a - nie na tyle ?eby nasi nieznajomi mogli to us?ysze? (w sumie bez znaczenia skoro i tak nie rozumiej? nas). Je?li dojdzie do walki to deklaruj? na wst?pie porzucenie tej cz??ci obci??aj?cego mnie ekwipunku (czytaj upolowana strawa), która spowodowa?aby obni?enie moich umiej?tno?ci bojowych.
jacoleko - 2006-07-28, 05:13
Rozumiem, co mówi?, ale oni niestety nie rozumiej?. Hmm, co robi??
Jeszcze raz próbuj? powiedzie?, ?e nie jeste?my wrogami, ale teraz trzymam r?k? zaci?ni?t? na medalionie (mo?e to pomo?e?).
Je?eli nie rozumiej? tego, co do nich mówi? to czekam na rozwój sytuacji bacznie obserwuj?c, co robi? i co mówi?. W razie gdyby mówili o ataku jak najszybciej informuje o tym dru?yn?.
Cho? mo?e jeszcze jak konwersacja zawiedzie to próbuj? wyt?umaczy? gestami, ?e nie jeste?my wrogami.
Drzewiec - 2006-07-28, 07:13
Ostrzegam Na Araha, je?eli nas nie pu?cicie, ?ywi st?d nie odejdziecie i co jest grane z tym medalionem Aqua znowu co? kombunujesz ...
jacoleko - 2006-07-28, 08:35
Spokojnie Tauronie. Dzi?ki medalionowi rozumiem co oni gadaj? do nas. Mo?e jak go dotkn? i przemówi? to mnie te? zrozumiej??
To chyba nie s? Czarni Tarrowie bo pewnie nie gadali by z nami w ogóle.
Czosnek - 2006-07-28, 20:02
Przestaj? si? szczerzy? i zaczynam dzia?a?.
- To mi si? nie podoba towarzysze, spróbujemy inaczej- sercem ich trzeba.Przeto jeden z nich krwawi,a mym obowi?zkiem jest leczy?!
Podchodz? spokojnie, bez gwa?towynch ruchów z banda?em w d?oni i jedn? z papek lecz?cych( tak? któr? trzeba- nie wiem ile ran otrzyma?, ty decyduj MG)w drugiej i próbuj? opatrze? jednego z "witaj?cych", tego który krwawi.
W duchu si? modl? by nie zaatakowali.
- Thane os?aniaj mnie! B?agam!
|
|
|