 |
Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)
|
|
Moja pierwsza sesja jako MP |
| Autor |
Wiadomość |
Balista
Chłop feudalny

Dołączył: 25 Sty 2021 Posty: 5
|
Wysłany: 2021-01-29, 22:14 Moja pierwsza sesja jako MP
|
|
|
Zapiski z Kuźni Magii i Topora:
W niedzielę 24.01.2021r., w Kuźni Magii i Topora miałem przyjemność poprowadzić swoją pierwszą w życiu sesję Rolle Play Games online. Wykorzystałem do tego aplikacje roll20 oraz discorda. Sama sesja, trwała niecałe cztery godziny. Akcja rozegrała się w moim autorskim świecie Balirionie. Wykorzystałem uniwersum Dungeons&Dragons 5 edycji. Główne rolę odegrali:
• Mird Stone (Alicja); mnisia krasnoludka – akrobatka, której głównym atrybutem bojowym jest drąg oraz paranormalne przeżycia.
• Darrak Warhammer (Tomek); skrytobójczy krasnolud wzgórzowy, którego umiejętności walki, są niedocenione przez kompanów.
• Erevan Astorio (Michał); półelfi zaklinacz. Charyzmatyczny wędrowiec, były oficer grupy najemników, zwanych Siewcami Żalu.
• Volver (Kacper); barbarzyńskie diabelstwo; którego głównym zajęciem jest znikanie co jakiś czas oraz miażdżenie buzdyganem przeciwników.
• Malur (Hubert); diabelski czarodziej. Potomek szlachcica, który interesował się sukubami. Jego zainteresowania, sferą erotyczną na różnych płaszczyznach, obalają wszelkie tradycyjne rozumowania.
• Ulfgar (NPC); krasnoludzki bard. Staruszek, który jest ich przewodnikiem
w pobliskich kopalniach
Każdy z bohaterów otrzymał zaproszenie od Staraga Dowódcy Straży Baligrodu. Cała drużyna zapoznała się przy wspólnym posiłku, otrzymała zlecenie misji ratunkowej. Głównym założeniem misji jest uratowanie dwunastu krasnoludów, którzy zostali uwięzieni w korytarzach kopalni. Tydzień przed wyruszeniem na misję ratunkową w górach doszło do trzęsienia ziemi, co spowodowało zasypanie pewnych odcinków tychże kopalni.
Miasto zapewniło transport drużynie, zaopatrzono ich w wóz z wołem. Podróż do kopalni przebiegła z drobnym pojedynkiem z goblinami, ci zaś transportowali goblinopultę w nieokreślonym kierunku. Gobliny zostały zmasakrowane a drużyna nie otrzymała żadnych obrażeń. Dalsza podróż przebiegła spokojnie. W samych kopalniach zaczęli odkopywać pierwszy napotkany korytarz. W pewnym momencie pozostawili Ulfgara (NPC-a), by zajął się sam udrażnianiem tunelu. Sami zaś poszli na wypoczynek. Przespali całe osiem godzin, zregenerowali siły i wyruszyli w nowym kierunku. Napotkali na swej drodze, dziwnie wystające z ścian, trzy napięte liny oraz podejrzanie wyglądające kostki, które okazały się zapadniami. To dzięki słodkiej Mird Stone i jej drągowi, ściany zaczęły się przybliżać do siebie. W tym momencie cała drużyna zaczęła biegiem uciekać. Volver chwycił Mird Stone pod pachę.
Następnie drużyna powędrowała do następnego miejsca zasypu, gdzie okazało się, iż ów zasyp został już wydrążony. Po pokonaniu następnych kilku set metrów zaczęła obniżać się znacząco temperatura otoczenia oraz kąt nachylenia podłoża. W pewnym momencie pojawiła się mgła, która z kolejnym metrem unosiła się wyżej. Na horyzoncie napotkali dwie człekokształtne postaci. Mird Stone poznała je, byli to Jej elfi przyjaciele. Niestety była to iluzja. Okazało się, że są to dwa Doppelgangery.
Na tej scenie fabuła została przerwana….
Ciąg dalszy nastąpi.
Bali |
|
|
|
 |
Watcher
Hammer of Thor

Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 16846 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2021-01-29, 23:39
Baretki:  |
|
|
Brawo! Oby tak dalej!
BTW, dopple to srodzy przeciwnicy |
_________________
 
Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa
Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods. |
|
|
|
 |
Balista
Chłop feudalny

Dołączył: 25 Sty 2021 Posty: 5
|
Wysłany: 2021-02-14, 17:40
|
|
|
Kontynuacja misji ratowniczej:
W niedzielę 07.02.2021r., prowadziłem sesję #2 w świecie Balirionu (mój autorski świat). Podczas sesji, gracze kontynuowali misję ratowniczą, którą zlecił im dowódca straży Baligrodu Starag. Poprzednia sesja zakończyła się bliskim spotkaniem z dwoma Doppelgangerami. Gracz, któremu objawili się przyjaciele
z przeszłości, niestety nie mógł się dziś pojawić, więc stał się NPC-em. Drużynę reprezentowali zatem:
• Volver (Kacper) – barbarzyńskie diabelstwo, które studziło emocje swoich kompanów.
• Malur (Hubert) – diabelstwo pochodzenia szlacheckiego, istota szukająca przygód oraz guza.
• Darrak Warhammer (Tomek) – krasnoludzki górnik, pierwszolinijny wojowników.
• Erevan Astorio (Michał) – półelfi zaklinacz. Encyklopedyczny znawca Driad.
• Mird Stone (NPC/Alicja) – mnisia krasnoludka.
Dzisiejszą przygodę rozpoczęliśmy walką z doppelgangerami. Pojedynek trwał dosyć krótko. Naszym bohaterom świetnie weszła inicjatywa oraz co najważniejsze obrażenia. Pierwsza kreatura została pokonana już w drugiej turze. Druga nie czekała zbyt długo, na dołączenie do pierwszej. Po pokonaniu przeciwnika Darrak, Erevan oraz Volver przeszukali ciała oraz okolice. Znaleźli różne dobra w postaci sakiewki ze złotem oraz srebrem, kośćmi do gry oraz pergamin, którego treści nie udało się odczytać. Lecz rozpoznano, znajdującą się na nim pieczęć. Volver zebrał
z pobliskiej grzybni, niezbędne produkty z czego uzyskał 1 eliksir. Po krótkiej chwili Erevan Astorio odłączył się od grupy i poszedł sam wzdłuż kopalni natknął się na pustą przestrzeń. Na samym jej środku stało drzewo liściaste. Po prawej stronie stał sporych rozmiarów balint, który rozświetlał ową przestrzeń. Za samym drzewem znajdowała się sadzawka krystalicznej wody. Cała drużyna dołączyła do Erevana. Z drzewa oraz w jego okolicy unosiły się małe kulki światła. Erevan podszedł do drzewa i złamał gałązkę, tym samym przebudził coś czego koniec końców żałowano. Między czasie Volver wraz z Malurem przystanęli przy sadzawce. Malur chciał odświeżyć swe ciało, lecz Volver skutecznie, go powstrzymał. Powstała przez to, mała nie groźna sprzeczka. Malur wykorzystał swoje zaklęcie dźwiękowe, po to tylko by ogłuszyć Volvera.Po złamaniu gałązki i dźwiękowym zaklęciu, z drzewa wydobyło się kobiece wycie. Okazało się, że drzewo to Driada.
Strażniczka sadzawki, która strzegła drogi do Kaplicy Miecza. Po dłuższej rozmowie i próbie wyciagnięcia jakichkolwiek informacji, Driada położyła swą człekokształtną dłoń na głowie Erevana i ujrzał on wizje. Obrazy przeleciały przez jego umysł niczym wspomnienia. Uzyskano dzięki temu małą garść informacji. Na odchodne Malur poczęstował Driadę zaklęciem. Niestety wtedy zaczęły dziać się rzeczy, które Malur mógł sobie tylko wyśnić w koszmarze. Driada skontrowała zaklęcie i zaczęła przyciągać Malura do siebie. On zaś powoli zamieniał się w humanoidalnego grzyba. Ze ścian, zaczęły powstawać setkami, humanoidalne grzyby. W tym momencie Volver wraz z Darrakiem usłyszeli rozkaz Erevena, by przechwycili Malura i uciekali. Grzyby mogły dotrzeć tylko do krańca owej przestrzeni, co uratowało zapewne życie Naszych bohaterów.
Po całej akcji drużyna postanowiła odpocząć i przemyśleć dalsze działanie. Zadecydowano, by udać się do trzeciego punktu, zaznaczonego na mapie. Po drodze napotkali mrocznego krasnoluda, który wpatrywał się w sufit. Kompletnie nie reagował na zagadywanie przez Darraka. Erevan ponaglił zespół, że nie mają zbyt dużo czasu.
Po dotarciu do wyznaczonego punktu, usłyszeli, że po drugiej stronie słychać jakby rozmowę. Zaczęto więc przekopywanie. Zajęło im to kilka godzin.
Odnaleziono ośmiu poszukiwanych krasnoludów, z czego pięciu było dotkniętych zarazą a trzech pozostałych uśmierconych. Posłano więc Mird Stone, by przedostała się po posiłki i medyków z miasta. Aby móc poznać przyczynę śmierci ośmiu krasnoludów. Mird Stone na swoim mnisim drągu, przeskoczyła i wyruszyła biegiem po pomoc. Reszta ruszyła, by odnaleźć czterech pozostałych krasnoludów. Jakiś czas później, napotkali oddział szkieletów, który został pokonany.
Na tym zatrzymała się druga sesja….
Ciąg dalszy nastąpi…..
Bali |
|
|
|
 |
Balista
Chłop feudalny

Dołączył: 25 Sty 2021 Posty: 5
|
Wysłany: 2021-02-16, 16:00
|
|
|
Royal Battle w Baligrodzkiej kopalni:
Podczas Święta miłości, grupa śmiałych graczy, kontynuowała misję ratowniczą w kopalni. Z tej sesji wyciągnę sporo refleksji oraz wniosków. Sama sesja trwała bardzo długo… za długo… Było słychać już zmęczenie u graczy. Cztery godziny to stanowczo za długo. Myślę, że sesja powinna trwać do trzech godzin. Lepiej zostawić graczy z niedosytem niż kończąc fabułę z przejedzeniem. Gdybym mógł nazwać sesję tytułem filmu, był by nim; „O jeden most za daleko”.
Miałem przyjemność współpracy z następującymi postaciami:
• Darrak Warhammer (Tomek) – krasnoludzki tank, który przyjął na siebie pojedynek z orczym wodzem wojny.
• Malur (Hubert) – diabelski snajper czarodziej.
• Erevan Astorio (Michał) – półelfi zaklinacz, przepatrywacz myśli oraz inicjator palących namiotów.
• Volver (Kacper) – Barbarzyński empatia oraz niszczyciel zielonoskórych.
• Ulfgar (NPC) – krasnolud bard.
Dzisiejsza sesja, polegała głównie na jednym wielkim pojedynku w kopalni. Bohaterowie po ostatnim starciu z małym oddziałem szkieletów, powędrowali dalej w głąb. Ich oczom objawiło się światło w tunelu. Niestety to nie był koniec ich przygody, lecz dopiero początek. Ujrzeli sporą arenę a w niej obóz orków. Zielonoskórzy przetrzymywali tam czterech zaginionych krasnoludów. Po głębszej analizie sytuacji, głównym zadaniem orków, było drążenie tunelu, łączącego zachód ze wschodem góry. Tak, aby dotrzeć nie zauważonym przez straże przełęczy. Drużyna zmierzyła się z sporym „orzechem do zgryzienia”. Po krótkiej obserwacji okolicy dostrzegli następujące nowinki:
• W obozie stacjonował oddział orków w którego skład wchodzili; dwóch orczych dowódców wojny i trzynastu zwykłych orków. Wzięli Oni w niewolę czwórkę zaginionych górników.
• Na przeciwnej stronie Naszych bohaterów, na tej samej wysokości, znajdował się taras z głównym siedziskiem wodza zielonoskórych.
• Czwórki zaginionych krasnoludów, strzegło sześciu orków.
• W południowej części nad uprowadzonymi. zauważono bacznie obserwującą znajomą sylwetkę, był nią Ulfgar - NPC. Krasnolud, który podczas pierwszej sesji został „porzucony”, by zajął się dalszym drążeniem zasypanego tunelu.
• W północnej części obozu zlokalizowano, dziwną machinę, która pomagała orkom w drążeniu tuneli.
Drużyna zdecydowała, by Darrak prześlizgnął się na pozycję Ulfgara i następnie zajęli pozycję na południe od tarasu. Volver miał przemieścić się północną drogą
i zajść pozycję wodza od północy. Erevan oraz Malur osłaniali ich z pierwotnych pozycji. Erevan skorzystał z sytuacji, rzucił zaklęcie na pobliski namiot. Wróg ujrzał palący się namiot, okazało się jednak, że to po prostu iluzja.
Skrytobójcze umiejętności Darraka umożliwiły atak z zaskoczenia. Razem
z Ulfgarem wtargnęli na taras eliminując jednego z przeciwników. Dołączył do nich Volver z przeciwnej strony. I właśnie wtedy zaczął się Royal Battle. Jeden z Orczych Wodzów wraz ze swoimi sługami, ruszył w kierunku intruzów. Po jakimś czasie wszystkie kreatury ruszyły w kierunku balkonu widokowego. W między czasie doszło do komunikacji telepatycznej pomiędzy Erevanem
a jednym z uwięzionych. Krasnolud przedstawił sytuację, opisał to co zdążył zaobserwować podczas niewoli. Okazało się, że nadciągają posiłki. Dowodem na to, było przybycie goblina na wilku, który jak szybko się zjawił, tak szybko zniknął. Podczas nieudanej próby gaszenia namiotu przez strażników, krasnoludy zaczęły próbować się wydostać z więzeł. Dwaj orkowie zdecydowali, by wspiąć się po ściance i dopaść Erevana. Na ich nie korzyść, Malur w swoim snajperskim wykonaniu uniemożliwił jednemu na zdobycie szczytu.
Na balkonie toczono ciężki bój. Powalono kilka kreatur, lecz największym wyzwaniem dla trójki bohaterów, stali się wodzowie. Większość orków już znajdowała się na platformie razem ze swoim wodzem. Walka, była nie miłosierna. Krasnoludy wydostały się z więzi i natychmiast ruszyły po broń. Podpalili namioty i czym prędzej ruszyły w kierunku toczącej się walki. Doszło jednakże do tragedii. Darrak upadł pod ciosem drugiego z dowódców. Następnie zginął Ulfgar. Siły przeciwnika malały, ale Naszym przeciwnikom brakowało już tchu. Poległ kolejno Volver. Dobili przeciwnika Malur wraz z Erevanem. Na całe szczęście fortuna, stała po stronie rannych bohaterów. Rzuty kośćmi pozwoliły na to, by mogli dalej żyć i się pozbierać. Niestety górnikom, nie udało się przetrwać starcia z wodzami. Po całej masakrze przeszukano obóz, znaleziono papirus z rozkazem drążenia tunelu przez górę i budowę obozu. Znalazło się również kilka sztuk broni, sakiewkę z drobnymi oraz co najważniejsze kilka sztuk balintu. Drużyna udała się w kierunku wyjścia, by powiadomić o wszystkim Staraga – Dowódce Straży Baligrodu.
Reasumując…
Była to moja pierwsza sesja, którą miałem przyjemność poprowadzić. Sporo wyciągnąłem wniosków, otrzymałem sporą ilość porad i sugestii. Mam nadzieję, że to dopiero początek mojej przygody z „,mistrzowaniem”. Jestem bardzo zadowolony
z zespołu, któremu mogłem zaprezentować swój autorski świat. Jest to ciężka praca, przygotować fabułę oraz dopasować ją dla graczy. By mogli czerpać satysfakcję
z gry.
Moje przemyślenia w pierwszych krokach jako „Mistrz Gry”. Tworzenie fabuły wymaga sporego nakładu czasu, pracy oraz kreatywnych pomysłów. Najważniejszą kwestią, którą chciałbym poruszyć jest, fakt z możliwości wykazania się i przekazania radości znajomym. Ta satysfakcja jest bezcenna.
Mam nadzieję, że to dopiero początek „niezwykłej przygody w tą i z powrotem…”.
Zainspirowany pracą swojego mentora Watchera.
Bali |
|
|
|
 |
Watcher
Hammer of Thor

Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 16846 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2021-02-22, 20:54
Baretki:  |
|
|
Mentora |
_________________
 
Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa
Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods. |
|
|
|
 |
|
|
phpBB by
przemo
|