To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Obserwatora III
Tu powinien być tekst o profilu forum. Ale go nie bedzie. Profil jest zbyt duzy :)

Pola chwały - BATTLE REPORT 29 XII 2022

Watcher - 2022-12-30, 00:09
Temat postu: BATTLE REPORT 29 XII 2022
Dziś w ramach rozgrywek Ligi WH40k rozegraliśmy z Zapałem starcie naszych drużyn; Archangels kontra Masters of the Universe. Pięćsetpunktowy patrol!

Blood Angels:

Kapitan z młotem

Infiltratorzy (x5)

Assault Intercessorzy (x5)

Sanguinary Guard (x4)


Space Wolves:

Kapitan z młotem

Grey Hunters (x5) wraz z liderem Wolf Guard

Dreadnought z twin lascannonem i rakietami

Razorback z twin lascannonem.



Wylosowaliśmy misję Encirclement. Ja wygrałem inicjatywę.



I runda
Rozstawiłem się dosyć ciasno, pomijając Razora który stał się jednostką mającą ściągać na siebie wrogi ogień (więc ustawiłem go najbliżej strefy Zapała). Zapał na stół rzucił jedynie Infiltratorów (blisko mnie, za dużym, dominującym budynkiem) i Intercessorów (skrajnie daleko ode mnie z kolei). Reszta znalazła się w rezerwie.


Rozstawienie początkowe


Intercessorzy zerkający na mojego Razora

Na początek moi Hunterzy wyskoczyli ku najbliższemu znacznikowi, przy okazji okładając ogniem Infiltratorów. Nieskutecznie. Jedynego wroga afaik zabił pistoletem (!) mój kapitan. Ciężka artyleria ostrzelała Intercessorów... i wbiłem tylko jedną ranę. Generalnie działałem defensywnie, niepewny gdzie spadną na mnie posiłki wroga.

Zapał z kolei był wierny klimatowi swego zakonu, do ataku ruszyły obie jego aktywne drużyny. Intercessorzy ograniczyli się do zabezpieczenia znacznika, z kolei Infiltratorzy spróbowali szarży na moich Grey Hunterów. Cóż, trochę przeszacowali swoje siły: wsparci heroiczną interwencją kapitana, Vlka Fenryka zabili dwóch agresorów, tracąc jednego Huntera.


Infiltrators last dance

0-0

II runda

Zacząłem od dorżnięcia nieszczęsnych Infiltratorów (wykonał to Kapitan Himself). I właściwie to na tym koniec, bicie w Intercessorów nie dało mi nic :(

Zapał zrzucił swojego kapitana i Sanguinarów na moim prawym skrzydle. I też właściwie na tym skończył, spalił bowiem... trzy kolejne szarże :)


Desant

5-4 (Zapał 5 za znacznik, ja 4 za Attrition)

III runda

U mnie: frustracja. Zapał po nieudanych szarżach mocno mi się wystawił, moja kanonada wyeliminowała mu... chyba jeden model (Intercessora chyba). Z kolei Zapałowi tym razem wyszły szarże na Razora, ale mój dzielny transporter z czterema zaledwie ranami zdołał się wycofać.

14-9 (ja dorzuciłem piątkę za znacznik, Zapał... nie pamiętam, na pewno piątkę również za znacznik).

IV runda
Wycofałem Razora, znowu sporo strzelania... znowu praktycznie brak efektów :( Zapał pchnął Sanguinarów i kapitana szarżą na... Razora :D Przetrwał, z dwoma pozostałymi hitpointami. W odwecie zniszczyłem Gwardię. Kapitanowie bili się w swojej własnej lidze, skończyli z dwiema wbitymi ranami.



32-18 (Zapał za znaczniki zgarnął tym razem... piętnaście pkt :( )

V runda

Nagle okazało się, że Kapitan Zapała bije pierwszy nawet w mojej turze :( Pomimo heroicznej walki, mój kapitan padł, co dało Angelsom kolejne 15 punktów. To był faktyczny koniec. Zniszczyłem jeszcze zapałowego Kapitana, ale mi dało to tylko 6 punktów :/ Ostrzał zdjął jeszcze jednego Intercessora.

53-24 :(

Ciekawostka: przygniatająco przegrałem w punktach pomimo tego, że straciłem w całej bitwie dwa modele (Kapitana i Grey Huntera) a Zapałowi... dwa albo trzy modele w ogóle zostały żywe (Intercessorzy) :( Grało się super, w znakomitej atmosferze, szkoda, że tak rzadko to robimy!

Zapał - 2022-12-30, 12:14

„Pomimo dużych strat siły Aniołów wykonały powierzone im zadania wiążąc walka Kosmiczne Wilki po czym wycofały się na z góry upatrzone pozycje. Victory” :ba:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group