Watcher
Hammer of Thor

Armia WH40k:

Armia WFB:

War of the Ring:

Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 16847 Skąd: Chodzież
|
Wysłany: 2017-12-03, 12:55 BATTLE REPORT 29 X 2017
Baretki:  |
|
|
To już stara bitwa, ale skoro obiecałem że napiszę, to piszę.
Pułapem było 850 punktów. Wystawiłem 10 Guardianów z działem, 5 Dire Avengerów, Falcona, Wave Serpenta(?) i dwóch Farseerów. Drzewiec bodajże 2 Commanderów w rezerwach, Ghostkeela, trzy piątki Fire Warriorów, jedną pathfinderów i Hammerheada z Longstrikiem. Wylosowaliśmy scenariusz Relikt.
Grało się naprawdę super. Oto strzępy moich wspomnień:
1. Dwaj Commanderzy desantowali się na moim lewym skrzydle. Otoczeni przez siły pancerne zostali ostatecznie wycięci w pień, ale trzymali się tam chyba dwie rundy i zniszczyli Falcona.
2. Korzystając z tego, że moje siły główne zajęte były wycinaniem wrogiego HQ, drużyna FW i Pathfinderów podkradła się pod Relikt, zwinęli go i zaczęli spierdzielać.
3. Ucieczkę piechoty osłaniał Ghostkeel, którego ostatecznie zniszczyłem, ale straciłem kolejne cenne rundy.
4. Zniszczyłem też Hammerheada, straciłem w zamian Dire Avengerów.
5. Z drużyny, która porwała relikt, przetrwał chyba tylko jeden Fire Warrior. Ukrył się za skałami, zdecydowanie poza moim zasięgiem.
6. Gra skończyła się po 5 turze zwycięstwem Michała.
Generalnie wydaje mi się, że miałem lekką przewagę, ale śmiały i zmyślny manewr Drzewca z bodajże 2 tury, gdy wtargnął na centralne wzgórze i zgarnął relikt, a potem umiejętnie osłaniał porywaczy przesądziło o jego zwycięstwie. Zero spin, dużo frajdy potem dodam zdjęcia. |
_________________
 
Minas Kolmar | Dobywając Thanira | Słowa, słowa, słowa
Forget the promise of progress and understanding, for in the grim darkness of the far future there is only war. There is no peace amongst the stars, only an eternity of carnage and slaughter, and the laughter of thirsting gods. |
|